Koszyk


Razem

0,00 zł

Przejdź do koszyka



Kiwi, Ananas, Granaty - robimy Wino! :) Wino egzotyczne cz.3 - odrzucanie owoców, dosładzanie.

16 sty 2019

Serwus! Z tej strony Malinowy Nos, zapraszam do kolejnej części naszego nastawu egzotycznego.

W poprzedniej części dosładzaliśmy wino i dodawaliśmy kolejny kilogram cukru, a dziś - po miesiącu od nastawienia, a około trzech tygodniach od dosładzania - będziemy odrzucać owoce. Mogliśmy to zrobić trochę wcześniej, ale nie miałem niestety na to czasu. Nastaw już nie fermentuje, więc przypuszczam, że kolejny cukier został zjedzony przez drożdże.

Zobacz pozostałe odcinki:

  1. Wino egzotyczne, część 1
  2. Wino egzotyczne, część 2
     

Odrzucanie owoców z nastawu

Tak że dziś odrzucamy owoce i ewentualnie jeszcze minimalnie dosładzamy wino dla smaku. Na początek zlejemy, a później pozbędziemy się owoców i będę myślał, jak z tym cukrem…

Jak wygląda wino? Na górze nadal warstwa owoców, na dole osad. Po środku coś tam się powoli zaczyna klarować. Spoglądając od środka widać jedynie grubą powłokę owoców. Nie słychać żadnego szumu - jest cisza i spokój, więc przypuszczalnie cukru nie ma. Pachnie lekko ananasem, bardzo przyjemne. Wygląda na to, że wszystko powinno być dobrze.

To wino będę przelewał do umytego, szklanego balonika. Szykuję sitko, lejek, garnek. Pozbywamy się owoców i czyste już wino - bez tej frakcji owocowej - przelewamy. Wino nadal będzie mętne, pewne cząstki też przejdą, ale tym się nie musimy do końca przejmować. Grubsze owoce, grubsze frakcje odrzucamy, bo na to już jest najwyższa pora! Reszta ląduje do balonu.

 

Ostatnie dosładzanie wina egzotycznego

Trochę wina zostawiłem jeszcze w garnku. Nie chcę rozcieńczać trunku, więc rozpuszczę cukier w odlanym winie. Dodaję ostatni kilogram cukru - ten cukier będzie już na pewno ostatnim cukrem, który dodam. Pewnie minimalnie jeszcze dofermentuje, a część zostanie i sprawi, że wino będzie słodkie. Tak że rozpuszczam cukier i dodaję resztę do balona!

Super. Wino mamy dosłodzone. Odstawiamy je - niech dojdzie, wyklaruje się, ułoży. Za jakiś miesiąc, dwa będziemy smakować. Zobaczymy wtedy, jaki ma kolor, jaki smak… czy warto było. Momentami, jak zlewałem, wyglądało na klarowne, więc pewnie z tym aspektem nie będzie problemu.

 

Nowa, cicha rurka fermentacyjna

Zwróćcie też uwagę na górę balonu - rurka jest inna niż zazwyczaj! Opowiem Wam pewną historię...

Otóż wcześniej już widziałem takie różne patenty zamiast klasycznych rurek, ale myślałem, że to jest tylko po to, żeby rurka inaczej wyglądała, żeby była ciekawsza, żeby muszki nie wlatywały… A tu się okazuje, że nie. Dziś przez przypadek zobaczyłem, że ta inna rurka ma jeszcze jedną funkcję - jest ona po to, żeby bulganie było cichsze. Takie rurki są właśnie po to, żeby zneutralizować dźwięk bulgania. Gdy gaz przechodzi przez zwykłą rurkę to tę fermentację wyraźnie słychać - jak gaz ucieka w początkowej fermentacji, to jest to dość głośne.

Nie wiem jeszcze, jak się sprawdzają te rurki, ale jestem tego bardzo ciekaw. Zamontowałem ją właśnie na balonie i będę ją testował przy tym nastawie.

Osoby, które mają nastawy w domu, w pokoju, gdzieś niedaleko łóżka i chcą, żeby zniwelować ten dźwięk przy fermentacji, to jest to właśnie rozwiązanie dla nich.

 

Postscriptu do materiału z “wjazdem na chatę”

Co do materiału “wjazd na chatę”, byliśmy u Damiana i Pana Jerzego. Widzę, że materiał Wam się podobał. Faktycznie jest jeszcze nagrany dość kiepsko, dźwięk jest słaby. To był pierwszy odcinek, pilotażowy, żeby zobaczyć, jak to będzie. Kolejne, jeżeli się pojawią, będą już bardziej dopracowane - postaram się, żeby dźwięk też był dużo lepszy… żeby coś było słychać. Zobaczymy, jak to wyjdzie!

Tak że piszcie, jeżeli chcielibyście się pochwalić swoimi nastawami czy piwniczką - może robicie jakieś fajne piwniczki pod butelki z winem? Macie już kolekcję? Inspirujmy się nawzajem. Dajcie znać w komentarzach!

A winko dalej odstawiam do fermentacji w ciepłe miejsce… chociaż niestety nie ciepłe, bo u mnie jest dość chłodno. Zima przyszła i jest raptem jedenaście stopni. Ale zaraz zrobi się cieplej na dworze, to i temperatura we wnętrzu się podniesie.

Przyglądam się kolejnym nastawom i niebawem biorę się za następne części innych materiałów. Może wino cytrynowe byśmy wzięli pod lupę i zobaczyli, jak się ma? I te mandarynkowe wina? Zobaczę…

W tym odcinku to tyle. Widzimy się w kolejnych. Serwus!

 

PS Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie dołączcie do naszej grupy Malinowe Nosy na Facebooku, gdzie możecie zasięgnąć porady innych winiarzy (i nie tylko!) albo pochwalić się własnymi osiągnięciami. Do zobaczenia!

Produkty, które mogą się przydać

Uszczelka do kranów

Uszczelka do kranów

  • 3,65 zł
Lejek ⌀90 mm

Lejek ⌀90 mm

  • 3,99 zł
Lejek ⌀125 mm

Lejek ⌀125 mm

  • 4,99 zł
Sitko fi 150 mm

Sitko fi 150 mm

  • 5,99 zł
Sitko fi 200 mm

Sitko fi 200 mm

  • 8,90 zł
Kranik do fermentorów

Kranik do fermentorów

  • 8,99 zł
Zaworek grawitacyjny do kranu

Zaworek grawitacyjny do kranu

  • 9,00 zł

30%

Sitko fi 250 mm

Sitko fi 250 mm

  • 11,99 zł
  • 8,39 zł
Wiadro okrągłe 20 L + rączka plastikowa pasek

Wiadro okrągłe 20 L + rączka plastikowa pasek

  • 14,77 zł

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowynos.pl © 2014-2019.

Realizacja: indemi.pl