Koszyk


Razem

0,00 zł

Przejdź do koszyka



Cydr truskawkowy - część 2. Butelkowanie i degustacja

28 gru 2018

Serwus, z tej strony Malinowy Nos. Zabieramy się za butelkowanie cydru truskawkowego!

Pierwszą część filmu znajdziecie tutaj: Cydr truskawkowy - część 1

Minęły dwa tygodnie od nastawienia cydru. Z naszej puszki zrobiliśmy wiadro 21 litrów cydru truskawkowego. Fermentacja ustała, więc przypuszczam, że trunek jest gotowy do butelkowania. Tak że upewnimy się jeszcze tylko cukromierzem, czy faktycznie nie ma cukru. Jeśli nie ma, to dosładzamy do refermentacji w butelkach. Dodajemy aromat truskawkowy z opakowania i butelkujemy.

Sprawdzanie cukromierzem i dodawanie cukru do refermentacji

I co nam mówi cukromierz? Cukromierz mówi, że cukru nie ma. Zatopił się cały, tak że cukier w cydrze wyfermentował, możemy przystąpić do dalszych etapów. Osadu jest bardzo niewiele - praktycznie w ogóle go nie ma. Minimalnie się coś tam wytrąciło z fermentacji.

Teraz będziemy dodawać cukier. Po po to robić? Po to, żeby cydr nam się nagazował po dodaniu go do butelek. Chcemy, żeby cydr był musujący, gazowany. Dodajemy około 4 gramów cukru na 0,5 litra.

Można to zrobić na dwa sposoby. Albo dosypujemy do każdej butelki - odmierzamy sobie miareczką cukier i do każdej butelki sypiemy. Albo od razu dodajemy odpowiednią ilość do wiadra. Skoro mamy 21 litrów cydru, a musimy dodać 4 gramy na 0,5 litra, czyli łącznie 168 gramów… Do tego 1 literek, a więc łącznie 170 gramów.

Rozpuszczę to w minimalnej ilości wody i doleję do wiadra. Dodam też aromat. Wymieszam i wszystko ląduje do butelek. Kapslujemy i gotowe.

Nie będę przelewał tego cydru do drugiego wiaderka. Osadu praktycznie w ogóle nie ma, więc nie widzę sensu w wykonywaniu takiego zabiegu. Cydr jest czysty, tak że idę rozpuścić cukier, umyć i zdezynfekować butelki… To ostatnie też jest bardzo ważne - butelki muszą być czyste, żeby cydr nam się nie zainfekował. Następnie możemy przystąpić do butelkowania.

Butelkowanie cydru truskawkowego

No i cydr mamy w butelkach - wyszły dwie kraty. Odstawiamy dalej w ciepłe miejsce na około dwa tygodnie. Niech sobie dofermentuje ten cukier, cydr się nagazuje i za dwa tygodnie możemy odstawiać w chłodne miejsce na jakiś czas. Myślę, że skosztujemy tego cydru, jak już się nagazuje.

Cydr po tygodniu w butelkach

Miałem czekać dwa tygodnie na nagazowanie tych naszych cydrów truskawkowych, ale… nie wytrzymałem i wziąłem się za to już po tygodniu. Otworzymy i zobaczymy, czy się nagazowało to, co tu mamy. Na filmie pokazuję Wam też, jak wygląda nasz napój.

Sykło ładnie podczas otwierania. Wprawdzie delikatnie, ale widać, że jakiś gaz już tam jest. I tym sposobem mamy w szklance pyszny, swojski, domowy cydr. Nagazowany tylko lekko, bo jeszcze powiniem postać. Jak postoi, to się dogazuje i będzie smaczniejszy. No ale nie wytrzymałem… tak że na zdrowie!

Jest pyszny, delikatnie truskawkowy. Mógłby być bardziej intensywny w smaku, ale jest bardzo dobry.

W tym odcinku to tyle. Niebawem, jak znajdę chwilę, to może nastawię kolejne cydry. Na razie muszę ogarnąć to, co mam już ponastawiane.

Co jeszcze mam w pojemnikach i balonach?

Tydzień  temu przywiozłem z targu trochę pomarańczy i bananów. Eksperymentalnie nastawiłem wino pomarańczowo-bananowe. Z pomarańczy wycisnąłem sok, a banany wrzuciłem pokrojone w plasterki. Wygląda to ciekawie i fermentuje ładnie. Materiału tu akurat niestety nie nagrywałem. Mam też dalej nastawione wino kokosowe.

W tym odcinku to tyle. Pozdrawiam Malinowe Nosy i do zobaczenia!

 

PS Zachęcam też do subskrypcji naszego kanału na YouTube oraz zasilania szeregów grupy Malinowe Nosy na Facebooku!

Produkty, które mogą się przydać

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowynos.pl © 2014-2019.

Realizacja: indemi.pl