Koszyk


Razem

0,00 zł

Przejdź do koszyka



Test drożdży piekarskich, piekarniczych a ZACIER, NASTAW - fermentacja alkoholowa :) Cz. 2

24 paź 2018

Serwus, z tej strony Malinowy Nos! Testujemy dalej drożdże piekarnicze w fermentacji alkoholowej. Zapraszam do części drugiej materiału!

Poprzednią część znajdziecie tutaj:

Test drożdży piekarniczych - część 1

Po dwunastu godzinach od nastawienia

Po dwunastu godzinach od nastawienia widzę, że obydwa nastawy już fermentują. Tak że fermentacja ruszyła. Ktoś tam pisał w komentarzu, że nie ma pożywki. Faktycznie, nie dodałem, a przecież symulujemy nastaw winny. Dobrze jest wspomóc drożdże, dlatego nagrałem osobny odcinek z dodawaniem pożywki do drożdży. Będą lepiej pracować - ułatwię im trochę robotę. Po około 5 gramów pożywki Activit dodaję do obu nastawów.

Po tygodniu od nastawienia

Minął już około tydzień od nastawienia tych dwóch damulek na drożdżach piekarniczych - jako symulacji nastawów winnych. Fermentacja ruszyła bardzo ładnie, od razu.

Warunki drożdże miały bardzo dobre - ciepłe pomieszczenie, cukier, pożywkę. Symulacja powinna przebiegać należycie. Aktualnie fermentacja się uspokoiła. Zaraz zmierzę cukromierzem jeden i drugi nastawik.

Cukru już raczej nie powinno być, więc będziemy dodawać kolejne około 260 gramów cukru. Jeżeli cukru będzie około zera, to znaczy, że mamy około 5% alkoholu już tu i tu. Będziemy dodawać kolejny cukier po 260 gramów, jak wyfermentuje to będziemy mieć po 10% i tak dalej.

Dużo z Was pisało w komentarzach, że kiedyś to były tylko drożdże piekarnicze... No tak, kiedyś nie było niczego, ale to dawno, dawno temu i rzeczywiście robiło się cukrówki do destylacji na drożdżach piekarniczych. Teraz niektórzy też jeszcze stosują cały czas drożdże piekarnicze, czy to do nastawów do destylacji czy nawet do robienia wina - z tego, co widziałem w komentarzach pod pierwszym materiałem. Ja nigdy nie używałem drożdży piekarniczych, dlatego zrodził się pomysł na nagranie i przetestowanie fermentacji - do ilu będą w stanie dociągnąć?

Ok, pobieram próbkę z pierwszego naczynia i mierzę poziom cukru. To samo z drugim naczyniem. Następnie znowu pobiorę trochę płynu - nie będę rozcieńczał tego. I w tej próbce rozpuszczę 260 gramów cukru - i do jednego, i do drugiego dodam kolejną partię.

Próbka numer 1: cukromierz pływa. Jeszcze nastaw gazuje, ale zatapia się całkowicie, więc nie ma cukru w próbce numer 1. Fermentacja z drożdżami z kostki jest więc okej. W smaku… Boję się skosztować. Pachnie strasznie drożdżowo. Smakuje równie drożdżowo. Nic smacznego na razie z tego nie wyszło.

Próbka numer 2: też cukromierz cały się zatopił. Też jeszcze gazuje, fermentuje - to wszystko jest świeże. Ale cukru nie ma. Drożdże bardzo dobrze sobie poradziły z cukrem przez dobrych kilka dni, tak jak drożdże winne czy gorzelnicze. Póki co dają radę. Te pachną dużo mniej drożdżowo (to są drożdże instant suche aktywne, tak jak w winiarstwie). Smakują też dużo mnie drożdżowo. Może dałem ich mniej, bo tam było pół kostki, a tu pół opakowania, jednak opakowanie było małe. Nie wiem jak to przeliczać. Kolorki mają obydwa podobne, jak widać.

Pobieram próbkę, idę rozpuścić cukier i do każdej damy dodaję kolejne 260 gramów cukru.

Odstawiamy damy w ciepłe miejsce

No i odstawiamy z powrotem damy w ciepłe miejsce. Niech sobie drożdże fermentują dalej. Zobaczymy, ile im zajmie przerobienie kolejnej partii cukru - do 10%. I za kilka dni, za tydzień, za dwa… Pewnie będziemy dodawać kolejny cukier do 15%. Zobaczymy, do ilu mniej więcej są w stanie przerobić i jak będzie wyglądać fermentacja.

Oczywiście do robienia wina, jeżeli nie robimy na drożdżach dzikich, to polecamy drożdże winne. Po tych drożdżach, które tu mamy, będzie straszny posmak drożdżowy. Zresztą ich klarowność, mętność... i przede wszystkim ten posmak drożdży będzie mocno wyczuwalny, więc takie wino będzie niezbyt fajne. Przy drożdżach winnych nie dość, że tolerancja alkoholowa jest wyższa i lepiej fermentują, to tego posmaku drożdży jest zdecydowanie mniej - jeżeli w ogóle jest wyczuwalny.

W tym materiale to tyle. Niech sobie damulki fermentują dalej. Kolejną część znajdziecie tutaj: Test drożdży piekarskich - część 3. Do zobaczenia!

 

PS Aby nie przegapić kolejnych odcinków subskrybujcie nasz kanał na YouTube’ie. Zapraszamy też do grupy Malinowe Nosy na Facebooku.

Produkty, które mogą się przydać

5%

Rurka fermentacyjna plastikowa

Rurka fermentacyjna plastikowa

  • 1,79 zł
  • 1,70 zł
Pożywka Activit

Pożywka Activit

  • 2,29 zł
Dama 5 L

Dama 5 L "gwint"

  • 9,59 zł
Dama w oplocie 5 L

Dama w oplocie 5 L

  • 13,99 zł

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowynos.pl © 2014-2019.

Realizacja: indemi.pl