Koszyk


Razem

0,00 zł

Przejdź do koszyka



Test drożdży piekarskich, piekarniczych a ZACIER, NASTAW - fermentacja alkoholowa :) Cz. 1

24 paź 2018

Serwus, z tej strony Malinowy Nos! Zapraszam do odcinka z drożdżami piekarniczymi w roli głównej.

Sam nie wiem, co powiedzieć na wstępie tego materiału. Czasami ktoś mi mówi, że robi wino na drożdżach piekarniczych. Za każdym razem się dziwię, bo jak można robić wino na drożdżach pie-kar-ni-czych?! Sama nazwa mówi, że są to drożdże do pieczenia i zawsze miałem wrażenie, że drożdże tego typu nie wyfermentowywują za mocno i nie zrobimy mocnego wina - nie wyfermentują mocniej niż te 6%. A zdarzało się, że ktoś przychodził i mówił, że robi wina na takich właśnie drożdżach. Zaciery na destylację też się zdarza, że ktoś robi. Pomyślałem więc, że najprościej będzie to sprawdzić. W sumie nigdy niczego nie robiłem na drożdżach piekarniczych, więc właściwie to nie wiem, jak faktycznie się zachowują te drożdże przy nastawach - czy to cukrówek, czy win. Ten odcinek powstaje właśnie z tego powodu.

Jak będziemy robić wino na drożdżach piekarniczych?

Będziemy testować drożdże piekarnicze w dwóch wersjach:

  • W wersji suchej instant. To drożdże takie, jak drożdże aktywne do wina.

  • W wersji w kostce, którą na pewno wszyscy dobrze znacie - Wasze mamy i babcie robiły na nich ciasta, sami może też stosujecie te drożdże do wypieków, do chleba, do wielu rzeczy. Ciasto drożdżowe czy ciasto do pizzy na takich drożdżach jest świetne.

Do pieczenia z pewnością świetnie się nadają, ale do wina? Zobaczmy instrukcję na drożdżach w kostce: “zastosowanie: do wyrobu pieczywa, ciast słodkich, słonych i mrożonych”. Nie jest tu napisane nic o winie czy nastawach alkoholowych. A mimo wszystko niektórzy z Was używają tych drożdzy, więc przetestujemy je. Będziemy wiedzieć, jak się zachowują i ile są w stanie wyrobić alkoholu w winie, które chcemy potencjalnie zrobić.

Mam dwie damy 5 litrowe. Jedne drożdże idą do jednej, drugie do drugiej damy i będziemy robić wino. Nie będę tutaj dawał ani owoców, ani żadnych dodatków. Będę fermentował po prostu samą wodę z cukrem, symulując fermentację nastawu na wino. Zobaczymy, do ilu procent są w stanie wypracować, czy jest różnica między nimi i ogólnie jak sobie radzą takie drożdże przy fermentacji alkoholowej. Ile w stanie są wyciągnąć alkoholu i wyfermentować cukru w nastawach?

Zrobimy test i będziemy wiedzieć, czy to faktycznie ma sens - czy da się tak zrobić wino czy nie.

Zaczynamy test wina na drożdżach piekarskich

Żeby nie przedłużać, bierzmy się do pracy. Mam dwie damy po 5 litrów z koreczkami. Rurki fermentacyjne, drożdże, cukier. Na początek dodam po około 260 gramów cukru do każdej z tych dam, gdzie będzie po 3 litry płynu razem z cukrem. Przy 3 litrach i przy 260 gramach, jeżeli drożdże dadzą radę jedne i drugie, wyjdzie nam około 5-cio procentowy nastaw, jak wyfermentują te 260 gramów cukru.

Będziemy więc widzieć, czy pierwsza partia wyfermentuje. Jeżeli tu i tu faktycznie fermentacja się powiedzie, to będę dodawał kolejną. Zobaczymy, czy następne 260 gramów uda się odfermentować i uzyskać 10% alkoholu na jednych i drugich drożdżach. Ewentualnie później kolejne 260 gramów. Zobaczymy, do ilu procent są w stanie wyfermentować jedne i drugie drożdże - czy faktycznie obumrą przy około 5-6% czy będą w stanie fermentować dłużej? Przekonamy się!

Ewentualnie ocenimy później klarowność i smak, ale to już jest nieistotne. Nie wiem, ile drożdży dodać na, powiedzmy, 3-5 litrów wina, bo nie ma przepisu. Dam pewnie trochę więcej niż powinienem, ale nie chodzi mi o to, żeby ocenić później czy czuć drożdże w nastawie czy nie, bo przecież to są drożdże piekarnicze. Raczej skupię się na tym, do ilu procent są w stanie wyfermentować cukier, dlatego też będę dodawał go stopniowo, a nie na raz - żeby drożdże nie zwariowały.

Rozpuszczam cukier w minimalnej ilości wody. Uzupełniam do 3 litrów jedną i drugą damę. Drożdże będę bezpośrednio dodawał do wody z cukrem. Jedne i drugie wymieszamy. Potem powiem, co dalej.

Dodawanie drożdży do wody z cukrem w dwóch damach

Mam w dwóch damach po 260 gramów cukru, dopełnione wodą do trzech litrów. W sumie 3 litry w obu naczyniach. Trochę miejsca zostawiam, bo nie wiem, czy przy tych drożdżach jakaś piana się będzie pojawiać czy nie. Ewentualnie później, jakbym chciał jeszcze dodawać cukru czy wody, to dlatego zostawiam trochę miejsca. No i będziemy dodawać drożdże do tej wody bezpośrednio.

Wyobraźcie sobie, że są to dwa nastawy winne. Nie będę już tu dodawał żadnych owoców, rodzynek - nie o to chodzi. Drożdże potrzebują cukru do fermentacji. Owoce są dodatkiem, żeby wino smakowało. Ewentualnie też mogą być źródłem cukru, ale to już inna sprawa. Poza tym, nawet lepiej, że ich nie dodamy, bo wiemy dokładnie, ile cukru zastosowaliśmy, więc też będziemy mieć pewność, ile procent uzyskało nasze wino czy też nastaw.

Symulujemy tutaj nastawy winne - bez dodatku owoców. Ważny jest cukier, odpowiednie proporcje wody i cukru. No i odpowiednie drożdże. Zobaczymy, jak się sprawdzą te nasze drożdże piekarnicze.

Tak że dodajemy do jednej damy drożdże suche, a do drugiej drożdże z kostki.

Ile ich dawać? Ciężko powiedzieć. Suchych drożdży jest 8 gramów, więc może dodam pół opakowania tych drożdży i do drugiej może pół kostki. Nie wiem, czy to nie będzie za dużo, ale lepiej przesadzić w tę stronę, bo tu nie chodzi o tą ilość drożdży, ale o to, żeby wyfermentowało cukier. Kostka ma 100 gramów, więc to będzie aż 50 gramów drożdży.

Suchych daje się paczkę na pół kilo mąki, więc… Nie mamy tutaj mąki, ale może trzeba by ją dodać? Wtedy mógłbym dać całe opakowanie tych drożdży ;)

Mimo wszystko dam pół opakowania.

Jak widać na filmie, drożdże suche wyglądają bardzo podobnie, jak drożdże aktywne winiarskie. Mam wrażenie, że te sobie lepiej poradzą i lepiej wyfermentują niż drożdże z kostki. Sypię je do pierwszej damy. Pół opakowania mniej więcej. Ilość nie jest tak ważna, grunt, żeby nie było za mało. Nie uwadniałem tych drożdży. Nie ma takiej potrzeby. Zamiast tego mieszam je w pojemniku - dama jest niewielka, więc bez problemu można to zrobić.

Do drugiego pojemnika daję drożdże z kostki. Po otwarciu pachną bardziej drożdżowo. Jak moja babcia robiła ciasto drożdżowe to w mleku takie drożdże najpierw moczyła, a później dopiero do mąki dodawała. Cały czas zresztą robi ciasto drożdżowe. A ja teraz będę nastaw na wino robił, symulował nastaw na wino z drożdży… Dobrze, że babcia tego nie widzi!

Te drożdże są fajne. Lubię je. Lubiłem zawsze podjadać to mleko z drożdżami. Jak one narosły, napuchły to fajnie było podjadać to, co tam wyszło z tego. Ale nie urosłem za bardzo, więc za mocne te drożdże nie są… Ale niski też nie jestem ;)

Pół kostki dodane, czyli 50 gramów. To też musimy wymieszać.

Podsumowanie

I tym sposobem mamy dwa nastawy gotowe. Przyklejam karteczki, żeby wiedzieć, gdzie są które drożdże.

Jeżeli ruszy fermentacja i zjedzą ten cukier drożdże, który jest dodany to już będziemy mieli 5% alkoholu w jednym i drugim naczyniu. Zobaczymy, czy uda się i czy fermentacja faktycznie ruszy. Przypuszczam, że tak. W końcu są to drożdże. Te 5% powinniśmy uzyskać bez problemu. Nie wiem, ile będzie to trwało - tydzień czy dłużej lub krócej? Jak wyfermentuje ten cukier po części albo w całości to ja będę nagrywał kolejną część, dodawał następną porcję cukru i testował, czy do 10% wyfermentują. Jak wyfermentują, to przygotuję kolejny odcinek i dodam znowu porcję - do 15%. Zobaczymy. Naprawdę nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że nie będą w stanie nam mocno wyfermentować, ale nigdy nie używałem drożdzy piekarniczych do fermentacji alkoholowej, więc nie wiem tego na pewno. Inni robili i mówią, że jest okej. Tak że przekonamy się!

Na chwilę obecną to tyle.

Co w pozostałych odcinkach?

Na filmie widać również nastaw na wino kokosowe, z wiórek kokosowych, który nastawiałem niedawno. Jeśli Was to interesuje, to zajrzyjcie do tego odcinka:

Wino kokosowe - Część 1 

Wino mocno się rozwarstwia. Codziennie nim mieszam. Fermentuje, więc na razie czekam. Za jakiś czas będę dodawać kolejną porcję cukru, ale póki co fermentacja przebiega prawidłowo. Jeszcze nie oceniałem, jak tam się ma nastaw, ale fermentuje, więc niebawem się nim zajmiemy znowu.

Zachęcamy Was do działania i robienia własnego winka. Jak zrobimy dobry trunek, to później wszystkim smakuje… i nam smakuje - w końcu wino robimy sami, więc możemy je ułożyć pod siebie. Działajcie! Widzimy się w kolejnej części tego materiału - znajdziecie ją tutaj: Test drożdży piekarskich - część 2. Do zobaczenia!

 

PS Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, subskrybujcie nasz kanał na YouTube! Zapraszamy też do grupy Malinowe Nosy na Facebooku, gdzie wymieniamy się doświadczeniami i prezentujemy własne produkcyjne sukcesy (a czasem i porażki - jak wiadomo, różnie to bywa). Dołączajcie śmiało!

Produkty, które mogą się przydać

5%

Rurka fermentacyjna plastikowa

Rurka fermentacyjna plastikowa

  • 1,79 zł
  • 1,70 zł
Dama 5 L

Dama 5 L "gwint"

  • 9,59 zł
Dama w oplocie 5 L

Dama w oplocie 5 L

  • 13,99 zł

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowynos.pl © 2014-2019.

Realizacja: indemi.pl