Koszyk


Razem

0,00 zł

Przejdź do koszyka



Wino Mandarynkowe - wino z mandarynek - zimowe rewolucje :) Część 1

19 paź 2018

Serwus, z tej strony Malinowy Nos! Dorwałem dziś mandarynki i będziemy nastawiać nie co innego, jak wino. Część pierwsza materiału - zapraszam!

Skąd u mnie tyle mandarynek? Pojechałem dziś na targ do Będzina, jak co sobotę, po skrzynki i kartony, i zajrzałem do mojego dostawcy, od którego czasem biorę owoce. Zajrzałem na pakę i zobaczyłem, że ma mandarynki. I pomyślałem, że w sumie nie było jeszcze materiału z mandarynkami, a mam chwilę, więc wziąłem od niego cztery skrzynki mandarynek za całe 15 zł i z nich będę dziś próbował robić smaczne wino.

Jak widzicie są tu standardowe mandarynki klementynki. Są one żółte i pomarańczowe, jedna skrzynka nawet nie zmieściła się na stole. Nie będę raczej wszystkich przerabiał. Zobaczymy, ile wyjdzie i co wyjdzie z tego. Część zostawię, a proporcje podam później ewentualnie.

Co do samego wina, nie jestem jakimś zwolennikiem takich cytrusowych win, typu pomarańczowe czy mandarynkowe - wolę inny rodzaj owoców do win. Zrobiłem kilka razy wino pomarańczowe i nie było najgorsze, ale jakoś super też nie - nie moje gusta. Nie wiem, jak tam Wasze opinie na temat tych win? Ale jako że mandarynki są wszędzie, i macie możliwość, by w dobrej cenie je kupić, to czemu nie? W cenie 4 zł za kilogram raczej bym nie robił wina z mandarynek, ale jak mam dostawcę, gdzie można za kilka groszy kupić, to takie wino właśnie będę nastawiał.

Nie ma co za dużo gadać - robota sama się nie zrobi, więc biorę się za owoce. Na początek mandarynki obiorę, wrzucę do garnka, będę je miażdżył i zobaczę, jak wyciskać sok z nich i ile soku z tego będzie. Po ubiciu będę decydował. Mam dużo surowca, więc nie muszę dokładnie wyciskać, mogę sobie pozwolić na jakieś straty przy takiej ilości.

Tak że biorę się do pracy i w trakcie będę podejmował decyzję. Oczywiście wszystko idzie na początek do wiadra fermentacyjnego, a do balona dopiero gdzieś za miesiąc. A może nawet w wiadrze zrobię całą fermentację? Zobaczymy.

Przywiozłem też przy okazji skrzynkę grejpfrutów czerwonych, ale z nich wycisnąłem sok i przez weekend będę sobie popijał. Smaczny i zdrowy sok grejpfrutowy!

Być może zainteresuje Was także: eksperyment w winem kokosowym

Przygotowanie mandarynek na nastaw

Okej, ugniotłem trochę te mandarynki już obrane. Chciałem wyciskać sok, ale chyba nie dam rady. Za dużo z tych zabawy, musiałbym kombinować, jak to teraz odcisnąć. Nie podoba mi się to, więc będę robił tak, jak zawsze robiłem, czyli pofermentuję te owoce - nie sam sok. Lepiej byłoby sam sok, ale niestety nie mam siły i chęci, żeby kombinować, jak ten sok odcisnąć. Tak że te mandarynki są ubite już wstępnie, trochę soku puściły - będę wrzucał je do wiadra.

Biorę się za kolejną skrzynkę… Jak się uzbiera odpowiednia ilość to będziemy szykować syrop. Pofermentuję z tydzień, dwa. Owoce rozmiękną, rozłożą się i wtedy je odcisnę, odrzucę od nastawu i będę już fermentował sam sok z cukrem, bez owoców. Tak że wrzucam to prosto do wiadra.

Przerobiłem dwie skrzynki mandarynek, około 15 kilogramów. Mniej więcej wyszło 10 litrów takiego czystego już mandarynkowego śluzu, że tak powiem. Pozostałe dwie skrzynki - nie wiem jeszcze, co z nimi zrobić. Póki co nie trzeba się nimi przejmować… Będę zamiast tego rozrabiał cukier.

Około 15 litrów wina będę próbował zrobić z tych 15 kg mandarynek. Wyjdzie nam tyle kilo mandarynek, ile litrów wina.

Dodanie syropu cukrowego

Teraz do tego na wstępie rozpuszczę w 6 litrach wody 2 kilogramy cukru. Doleję ten syrop cukrowy do wiadra, do tego pożywka Activit, drożdże aktywne Baynanus G995 - standardowo. I to będzie wszystko w tym winie. Nic więcej nie potrzeba.

Tak że gotujemy wodę i rozpuszczamy cukier. Pożywkę i drożdże aktywne sypiemy bezpośrednio. Mandarynki bardzo dobrze fermentują. Nie ma tu potrzeby uwadniania drożdży.

Odstawiamy nastaw mandarynkowy w ciepłe miejsce

No i nastawik odstawiamy w ciepłe miejsce do fermentacji, mieszając co jakiś czas. Za około tydzień, jak fermentacja ruszy i cukier wyfermentuje, pewnie dodam kolejną partię cukru, jeszcze przed odrzuceniem mandarynek. A nieco później będę wyciskał i odrzucał owoce, które po fermentacji powinny się dużo łatwiej wyciskać niż teraz. Wszystko się pojawi w kolejny materiale.

Jeżeli macie dostęp do owoców, to działajcie! Do zobaczenia w drugiej części! Serwus!

Kolejną część tej serii znajdziecie tutaj: Wino z mandarynek - część 2.

PS Jeśli chcecie być na bieżąco z nowymi filmami, koniecznie subskrybujcie nasz kanał na YouTube. Zapraszamy też do grupy Malinowe Nosy na Facebooku

Produkty, które mogą się przydać

Pożywka Activit

Pożywka Activit

  • 2,29 zł
Drożdże Bayanus G995 do wina

Drożdże Bayanus G995 do wina

  • 2,49 zł

10%

Pojemnik fermentacyjny fermentor biały 34,5 L + Skala 26 litrów

Pojemnik fermentacyjny fermentor biały 34,5 L + Skala 26 litrów

  • 18,99 zł
  • 17,09 zł

15%

Pojemnik fermentacyjny fermentor transparentny 34,5 L + Skala 26 litrów

Pojemnik fermentacyjny fermentor transparentny 34,5 L + Skala 26 litrów

  • 24,00 zł
  • 20,40 zł

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowynos.pl © 2014-2019.

Realizacja: indemi.pl