Wino Kokosowe cz.2 - eksperyment - dosładzanie syropem cukrowym

12 wrz 2018

Serwus, z tej strony Malinowy Nos! Witajcie w drugiej części eksperymentalnego nastawu na wino kokosowe!

Pierwszą część znajdziecie tutaj: Wiórki kokosowe a wino (część 1)

Minął tydzień od nastawienia tego wina. Fermentacja ładnie ruszyła. Mam wrażenie, że cukier już wyfermentował. Dziś będzie kolejna partia - 1 kg cukru do dodania. To dużo, ale wiórek też jest dużo, a one nasiąkąją alkoholem, wodą i cukrem, więc tutaj te proporcje są zachwiane.

Część wiórek mocno nasiąkła i opadła na dno, część jest na górze, a na środku mamy sam płyn. Wygląda na razie mało apetycznie i nie wiem jeszcze, co z tego wyjdzie. Zaraz zajrzymy do środka i pokażę Wam, jak to wygląda w środku. Oczywiście codziennie mieszałem tym nastawem, żeby wiórki się moczyły. Nie mam pojęcia, jak je będę wyciskał - bo będzie trzeba je wycisnąć na prasce albo w jakimś worku… Nie mam na razie zielonego pojęcia, co będę robił dalej!

Póki co, daję drugą i raczej ostatnią partię cukru do fermentacji. Za dwa, trzy tygodnie będę myślał co dalej - zależnie od tego, jak długo wiórki będą chciały leżeć. Mogą poleżeć dłużej, nic im nie będzie. Za kilka tygodni będę odciskał wiórki i wtedy samo wino będę dalej testował, smakował, fermentował i oceniał, co tam w ogóle z tego wyjdzie.

 

Jak wygląda nastaw z wiórek kokosowych w środku?

Na filmie widzicie, jak wino wygląda w środku. Akurat nie było mieszane, więc wyraźnie wiórki wyszły na wierzch i nie ma w nich płynu - płyn jest głębiej, dopiero pod grubą warstwą wiórek.

Właśnie o to chodzi: trzeba mieszać wiórki, czy też owoce, które mamy, żeby były zanurzone w płynie, bo jeżeli leżą na wierzchu dwa, trzy dni i mają kontakt z powietrzem, to zaczyna się pojawiać pleśń. Później jest wino do wyrzucenia.

Wiórek jest bardzo dużo. Nie wiem, jak je będę wyciskał - będę się tym martwił później. Póki co skosztujmy i oceńmy, jak stoimy z cukrem.

I jak smakuje? Otóż czuć w cieczy trochę kokos, czuć też kwasowość chyba z kwasku cytrynowego, a cukru praktycznie nie ma.

Skoro nie czuć cukru, to znaczy, że można spokojnie dodawać kolejną partię.

 

Dodawanie cukru do nastawu kokosowego

Rozpuszczam w litrze wody 1 kg cukru i dolewam do wiadra.

Dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z winiarstwem wspomnę, że przy dodawaniu kolejnych partii cukru, nie trzeba dodawać ani drożdży, ani pożywki. Te drożdże, które tam są w środku, są tam cały czas. To że fermentacja ustała to jest spowodowane tym, że skończył się cukier i drożdże nie miały co jeść, więc w rurce nic nie plumkało. W momencie, gdy dodamy nowy cukier, nowe jedzenie dla drożdży, one znowu zaczną jeść kolejny cukier i znowu zacznie bulgać.

Drożdży nie musimy dodawać przy kolejnych partiach cukru. Pamiętajcie o tym.

 

Podsumowanie

Dodaliśmy 1 kg cukru. Co do ilości wina, jaka z tego wyjdzie, to nie mam pojęcia. Celowałem w około 10 litrów, ale ile uda mi się wycisnąć z tego to ciężko powiedzieć. Może być trochę więcej, może być trochę mniej. Zobaczymy, jak mi się to uda odcisnąć. Dlatego te wszystkie proporcje są niepewne. Ale nie chodzi o ilość, tylko o końcowy smak!

Wino wyjdzie na pewno słabe w smaku. Będzie dużo mniej kokosowe niż wiórki, więc absolutnie żadnych dodatków nie będę tutaj szykował, bo przykryją całkowicie ten kokos, który ma powstać. To co jest, ewentualnie więcej cukru i nic więcej.

W tym krótkim odcinku to chyba tyle. Odstawiam wino do dalszej fermentacji w ciepłe miejsce. No i czekam. Mieszam oczywiście codziennie cały czas wiórki z winem…  nastawem? Już w sumie winem, bo alkohol się tworzy.

W trzeciej części będziemy wyciskać i odrzucać wiórki. Zostanie sam płyn. Pomyślę jeszcze czy robić to praską, czy workiem, czy tylko ugniatając sitkiem, czy rękami… Nie lubię takich win, gdzie jest dużo zabawy z takimi drobnymi kawałkami, co mocno nasiąkają. Wolę czystsze wina. To wychodzi dużo łatwiej, a przy tym będzie trochę kłopotu. Ale zobaczymy co nam z tego wyjdzie!

Tak że widzimy się niebawem w trzeciej części (znajciecie ją pod tym linkiem). Do zobaczenia!

 

PS Na koniec przypominam jeszcze o subskrypcji naszego kanału YouTube i dołączania do grupy Malinowe Nosy na Facebooku

Produkty, które mogą się przydać

Pojemnik fermentacyjny biały 34,5 L + Skala 26 litrów

Pojemnik fermentacyjny biały 34,5 L + Skala 26 litrów

  • 19,00 zł
Pojemnik fermentacyjny transparentny 34,5 L + Skala 26 litrów

Pojemnik fermentacyjny transparentny 34,5 L + Skala 26 litrów

  • 24,00 zł

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowy Nos © 2014-2018.

Realizacja: indemi.pl