Wino Kokosowe cz.1 - eksperyment - wiórki kokosowe a wino

12 wrz 2018

Serwus, z tej strony Malinowy Nos! Zapraszam na kolejny eksperymentalny odcinek. Tym razem wino kokosowe.

Dlaczego właśnie przepis na wino kokosowe?

Przychodzą mi do głowy różne pomysły na dziwne nastawy na wina. Niedawno było wino cytrynowe, o którym nigdy wcześniej nie myślałem. Wino kakaowe się robi w baloniku - niebawem kolejna część. A wczoraj siedziałem i myślałem, czy kokos, a właściwie wiórki kokosowe, też mogą być ciekawe? Pytałem Was o opinie, czy ktoś tak robił. Krystian w komentarzu do poprzedniego filmiku pisał, że robił i że wino wyszło kiepskie, płytkie w smaku i musiał je wylać. Ale mimo wszystko spróbuję nastawić to wino. Lubię kokos, bardzo ładnie pachnie. Zobaczymy!

 

Składniki na wino kokosowe

Będę robił wina na wiórkach kokosowych. Nie na mleczku kokosowym, tylko na wiórkach. Mam 2 kg wiórek, cukier, pożywkę, drożdże, trochę czarnej herbaty, kwasek cytrynowy. I specjalnie do sklepu pojechałem po słój 12 litrowy. Takich małych balonów mam wprawdzie dużo, ale wyobraźcie sobie przepychanie tych wiórek przez otwór - jak będą mokre to będą się przyklejać do szkła. Dużo zachodu, a robienie wina ma być przyjemne. Tak że pojechałem szybko po słój - 12 litrowy, z dużym otworem. Łatwo wrzucę, wyciągnę i skontroluję, co się dzieje. A jest on 12 litrowy, bo jak chcę mieć nastaw około 10 litrów wina, a wiórki też trochę zajmą, to lepiej mieć zapas. Zwłaszcza, że wiórki będą się unosić do góry. Są lekkie, drobne, więc musimy mieć więcej miejsca w pojemniku, w którym chcemy nastawić to wino.

Bierzmy się do pracy!

 

Jak będziemy robić wino z wiórek kokosowych?

Woda już się grzeje. Myślałem jednak, co zrobić z wiórkami. Kokos ma dużo oleju w sobie, więc kombinowałem, jak pozbyć się tego oleju z wiórek. I jest problem. Niektórzy dwa dni kombinują z piekarnikiem, jakimiś wyparzaniami itp. Dlatego doszedłem do wniosku, że nie będę się tym na razie specjalnie przejmował. Sparzę rodzynki we wrzątku i po sparzeniu już bezpośrednio wrzucę je do nastawu. A jeżeli jakiś olej się wytrąci, to pojawi się na górze. Przy balonie z wąską szyjką też będzie na górze - będę mógł wężykiem zlać wino spod tego oleju. I myślę, że będzie ok.

Na chwilę obecną sparzę 2 kg wiórek i tyle. A w kolejnej części będę pokazywał, co i jak. Tak że na bieżąco będziecie wiedzieć, jak się ma ten eksperyment z winem kokosowym.

Mam około 20 gramów czarnej herbaty liściastej. I około 70 gramów kwasku cytrynowego. Jedno i drugie jest po to, aby dodać tanin i kwasowości, bo to wino się wtedy lepiej układa, dojrzewa, ma głębszy smak i jest z czasem lepsze. Poza tym mamy same wiórki, więc musimy je wspomóc, żeby wino miało smak. Nie mówiąc na razie o cukrze, ale to już później dla smaku. Na pierwszy raz pójdzie około 1,5 kg cukru.

Cukier rozpuszczam w wodzie. Herbatę zaparzam.

 

Parzenie wiórek kokosowych

Wiórki udało mi się sparzyć. Nic się takiego złego nie działo. Tłuszczu wcale nie mają dużo. Myślę, że będzie ok. W każdym razie napuchły, nasiąknęły wodą i 12 litrowy słój zajmują prawie w całej objętości! W tym momencie komplikuje to dość mocno sprawę. Myślałem, że 2 litry zapasu wystarczą, a tu się okazuje, że to jest zdecydowanie za mało. Tak że zdecydowałem, że ten słój poczeka na później, jak już odrzucę wiórki od nastawu to tutaj przeleję wino. A póki co wezmę wiadro 33 litrowe. Tutaj te 10 litrów wina z wiórkami zmieści się. Wiórki same zajmują 10 litrów, a do tego 10 litrów cieczy, a więc musimy mieć chociaż te 20 litrów. A jak to zacznie fermentować, to wiórki uniosą się na górę i zajmą jeszcze więcej miejsca. Zawsze warto mieć zapas, jeżeli przewidujemy, że coś będzie wypychać się do góry, a wiórki są lekkie, czyli na pewno będą się tak zachowywać.

Czas więc umyć i zdezynfekować wiadro, a słój odstawiam i wszystko przerzucam do wiadra. Bbiorę się za cukier, drożdże i herbatę.

 

Przygotowanie nastawu na wino kokosowe

Mam 3 litry wrzątku. Rozpuszczam 1,5 kg cukru. Ewentualnie może być 1 kg, żeby nie przesadzić. Jeśli chcecie być ostrożni to można mniej, ale myślę, że 1,5 kg będzie ok. Kwasek cytrynowy, 80 gramów, też dodaję do syropu cukrowego. Herbatę zaparzymy osobno. Drożdże i pożywkę będziemy sypać już bezpośrednio do nastawu. Można ewentualnie na pół godziny uwodnić je w szklance, ale nic tu nie stoi na przeszkodzie, żeby wsypać bezpośrednio - drożdże Bayanus dadzą sobie radę.

Dodajemy syrop cukrowy (z kwaskiem) do wiórek. Dopełniamy nastaw wodą w ilości 6 litrów. Dodajemy pożywkę Activit i drożdże Bayanus. Mieszamy wszystko dobrze i zamykamy.

 

Podsumowanie

Bardzo ładnie pachnie kokosem. Tak że jestem już strasznie ciekaw, co z tego wyjdzie. Może być ciekawe winko! Zobaczymy, czy faktycznie będzie mało kokosowe czy nie. Póki co już się rozwarstwiło - na dole płyn, na górze wiórki, czyli codziennie takim nastawem musimy mieszać, bo jutro już na pewno będą wiórki na samej górze. Tak że mieszamy codziennie! I póki co to wszystko w tym eksperymentalnym odcinku. Niebawem zapraszam do części drugiej. (Znajciecie ją pod tym linkiem).

Serwus!

 

PS Zachęcam do subskrybowania kanału Malinowy Nos na YouTube’ie (najlepiej kliknąć też ten dzwoneczek, żeby nie przegapić żadnych odcinków). Zapraszamy też do dyskusji i chwalenia się własnymi nastawami na grupie Malinowe Nosy na Facebooku!

Produkty, które mogą się przydać

Pojemnik fermentacyjny biały 34,5 L + Skala 26 litrów

Pojemnik fermentacyjny biały 34,5 L + Skala 26 litrów

  • 19,00 zł
Pojemnik fermentacyjny transparentny 34,5 L + Skala 26 litrów

Pojemnik fermentacyjny transparentny 34,5 L + Skala 26 litrów

  • 24,00 zł

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowy Nos © 2014-2018.

Realizacja: indemi.pl