Przepis na wino wiśniowo-porzeczkowe dla każdego. Koncentraty owocowe. Część 2

24 sie 2018

Serwus, z tej strony Malinowy Nos! Witajcie w części drugiej filmiku z winem z koncentratów owocowych - winem wiśniowo-porzeczkowym. Zapraszam!

Pierwszą część znajdziecie tutaj: Przepis na wino wiśniowo-porzeczkowe dla każdego. Koncentraty owocowe. Cz.1

Jak przebiegała fermentacja?

Tydzień temu miałem już nagrać materiał do tego nastawu, ale mierzyłem cukier i był jeszcze dość duży - miał około 10°Blg. Poczekałem jeszcze tydzień i dziś nagrywam po około 20 dniach od nastawienia naszego winka. Zaraz zmierzymy, ile jest cukru.

Jeżeli chodzi o samą fermentację to przez pierwsze 3 dni fermentacja nie ruszała na drożdżach Bayanus. Już zaczynałem się martwić, lekko panikowałem, jednak po 2, 3 dniach fermentacja wystartowała i było super. Winko zaczęło się robić i do dziś pracuje. Widać w rurce, że fermentuje, wprawdzie bardzo delikatnie, ale to jest ok - nie ma pośpiechu. Im spokojniejsza fermentacja, tym później lepszy efekt końcowy. Tak że nigdzie mi się nie spieszy!

Wychodzi na to, że winko już 17 dni fermentuje i dziś pewnie będzie trzeba je dosłodzić. Zmierzymy, czy cukier już spadł i będziemy dodawać cukier. Osadu tutaj nie ma, bo robiliśmy wino z koncentratów, tak że jest to czysty, łatwy i prosty przepis. Mało zabawy z owocami czy filtrowaniem. Bardzo przyjemnie się to robi, ale zobaczymy jeszcze jaki będzie efekt końcowy. Na razie wszystko jest na dobrej drodze!

Mierzymy poziom cukru wina wiśniowo-porzeczkowego

Pobieramy próbkę do cukromierza. Gaz się pojawia, a cukier jest super - mamy tylko 2-3°Blg. Cukru już praktycznie nie ma, a wino ma około 9% z tego cukru, który wyfermentował. Ciężko będzie je teraz popsuć - jest super!

Będziemy dodawać kolejną partię cukru. Dodam 1 kg cukru - odpuszczę trochę nastawu i w tym rozpuszczę cukier. Mamy 13 litrów, a chciałbym, żeby wina wyszło łącznie 15 litrów, więc nie chcę teraz dodawać kolejnej wody.

Jak prezentuje się nasze wino wiśniowo-porzeczkowe na tym etapie?

Wino pachnie bardzo ładnie, nic się nie popsuło. Czuć porzeczki i wiśnie. Kolorek jest jeszcze mało ważny. W smaku jest wytrawne, ale owocowe. Na chwilę obecną nie ma co gdybać, bo jest za wcześnie, ale wygląda na to, że nic się nie popsuło - wszystko jest dobrze. Smakuje bardzo dobrze i mam wrażenie, że za miesiąc będzie super winko po fermentacji!

Dodajemy cukier do nastawu

Zlewam trochę nastawu. Rozpuszczam w nim cukier. Dodaję z powrotem do nastawu.

Na filmie widać, jaka piana się utworzyła. Drożdżom już brakowało cukru. Zjadły prawie wszystko i stąd ta reakcja. Tak się czasem zdarza, więc nadal wszystko jest na dobrej drodze do zrobienia dobrego winka.

Oczywiście, jak to ze mną, pomyślałem sobie, że teraz dodam kilogram cukru, a za tydzień będę musiał dodawać kolejny kilogram. Zmieniłem zdanie i w tym momencie dodałem od razu 2 kg cukru. Rozpuściłem je w kilku litrach nastawu. Tak że są 2 kg cukru i to już raczej wystarczy do odfermentowania i dosłodzenia. Zobaczymy, jak praca pójdzie dalej!

Wymieszam cukier i na razie to tyle. Odstawiam do dalszej fermentacji. Czekamy!

Podsumowanie

Wszystko jest super, winko zapowiada się bardzo fajnie. Nie chcę go rozcieńczać za bardzo, bo zależy mi na tym, żeby smakowało owocowo i bardzo przyjemnie. Dlatego nie dodawałem wody, tylko rozpuszczałem cukier w nastawie. Chciałbym, żeby wyszło mniej więcej te 15 litrów intensywnego, mocnego, fajnego winka, które zapowiada się super. Mam wrażenie, że to będzie fajny przepis na szybkie winko.

W tym sezonie bezowocowym, który mamy, gdzie faktycznie ciężko jest zrobić wino z owoców, zawsze koncentraty to jakaś alternatywa, żeby przetrwać do przyszłego sezonu. Kto ma pigwę, kto ma pigwowca, dziką różę, głóg... to może działać, ale jabłek, śliwek czy wiśni nie ma. Aronia, winogrona z kolei też w miarę przetrwały. Kto ma wingrona to robi wina, ale niestety większości owoców jest mało.

W kolejnym odcinku będę pokazywać, co dzieje się z tym naszym nastawem dalej. Tak że do zobaczenia w kolejnej części. Cześć!

 

Na koniec tradycyjnie zachęcamy do subskrybowania kanału Malinowego Nosa na YouTube oraz dołączania do grupy Malinowe Nosy na Facebooku!

Produkty, które mogą się przydać

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowy Nos © 2014-2018.

Realizacja: indemi.pl