Wino Cytrynowe cz.3 - eksperyment - Udany? Dosładzamy wino miodem z pasieki

31 maj 2018

Serwus! Z tej strony Malinowy Nos, witajcie w trzeciej części filmu z eksperymentalnym winem z cytryn.

Pozostałe części znajdziecie tutaj:

Cukier dofermentował. Jest to odpowiedni czas, by dosładzać to wino. Pobierzemy też próbkę i skosztujemy, jak ten anyż i cynamon oddały smak do wina – czy jest go dostatecznie dużo. Ewentualnie można anyż teraz wyciągnąć, jeśli się okaże, że czuć go już wystarczająco mocno. Skosztujemy, zobaczymy i dosłodzimy.

Pobieramy próbkę wina cytrynowego i dosładzamy… miodem!

Na filmiku widzicie, jak wygląda nastawik – nic się już z nim właściwie nie dzieje. Pracuje jedynie minimalnie. Cukier ładnie wyfermentował, więc można dodać kolejną porcję. Wygląda to na razie mało apetycznie, ale zapewniam, że ten eksperyment zapowiada się na bardzo udany.

Plany u mnie zmieniają się z godziny na godzinę. Wcześniej chciałem dodać kolejną partię cukru, ale dziś załatwiłem od pszczelarza (mistrza pszczelarstwa!) kilka słoików miodu i zdecydowałem, że wykorzystam jeden do nastawu zamiast cukru. Prawie litrowy (ponad 1 kg) słoik miodu nawłociowego wyląduje więc w nastawie. Smak powinien być ciekawszy niż na cukrze. Zapowiada się, że ten eksperyment będzie naprawdę fajny. Coraz bardziej mi się podoba!

Odkręcamy słoik i pobieramy trochę wina za pomocą pipety. Po skosztowaniu można stwierdzić, że wino faktycznie już wyfermentowało cukier, jest wytrawne, a anyż jest powoli wyczuwalny, ale zdecydowanie jego smak nie jest jeszcze zbyt mocny. Tak że niech sobie jeszcze pobędzie w nastawie.

Tymczasem rozpuszczamy cały słoiczek miodu w około dwóch litrach wody i po rozpuszczeniu oraz lekkim podgrzaniu dolewamy całość do nastawu.

Nasz eksperyment przeradza się w coś bardzo ciekawego. Za około miesiąc, dwa, jak już się znów wyfermentuje, będziemy mogli stwierdzić coś więcej. Póki co wygląda to super.

Odstawiam słoik dalej w ciepłe miejsce do fermentacji i czekam, czekam, czekam… Za jakiś czas będą kolejne testy. Spróbujemy sobie i zobaczymy jak fermentacja – czy warto jeszcze dosładzać czy nie i co zrobić z przyprawami.

W tym odcinku to tyle. Widzimy się w części czwartej! (Link na górze strony).

Tymczasem zapraszamy do grupy Malinowe Nosy na Facebooku, a także na nasz kanał YouTube – zachęcamy do subskrybowania i oglądania kolejnych odcinków.

Serwus!

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowy Nos © 2014-2018.

Realizacja: indemi.pl