Wino Cytrynowe cz.2 - eksperyment - Dodajemy korę cynamonu i gwiazdki anyżu do nastawu

31 maj 2018

Serwus, z tej strony Malinowy Nos! Witajcie w kolejnym odcinku eksperymentalnym z nastawem wina cytrynowego. Zobaczcie jak nasze winko zachowywało się w kolejnych dniach. Zapraszam!

A tutaj znajdziecie pozostałe części tej serii:

Po dwóch dniach

Jak nasz nastaw wygląda po dwóch dniach? Przez pierwsze 48 godzin nic się nie działo. Fermentacja nie ruszała i martwiłem się, że coś może być nie tak… Przestawiłem więc słój w cieplejsze miejsce. W poprzednim było około 10°C i Bayanusy miały problem, żeby ruszyć. W nowym miejscu jest prawie 20°C i fermentacja ruszyła. Jeśli dobrze się wsłuchać to słychać, jak nastaw szumi, więc wszystko jest już ok. Mimo dużej kwasowości drożdże dają radę i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Tak że czekamy aż wyfermentują to co mogą i będziemy dodawać drugą partię cukru. W tym momencie jest wszystko dobrze. Ciekawe co z tego wyjdzie... Odstawiam do dalszej fermentacji i cierpliwie czekam!

Po tygodniu

Minął tydzień, nastaw pracuje – fermentacja w końcu ruszyła na dobre. Ewidentnie więc niska temperatura przeszkadzała, a teraz jest wszystko ok. Nastaw pracuje. Spróbuję dziś próbkę, żeby zobaczyć jak tam poziom cukru. Mam też kilka fajnych dodatków do tego wina, żeby było ciekawsze w smaku na końcowym etapie.

Jak smakuje nastaw? Jest dość słodki, więc od razu wiadomo, że cukru jeszcze nie warto dodawać. Wcześniejsza porcja jeszcze nie wyfermentowała. Zamiast cukru, sięgniemy dziś po inne dodatki.

Zastanawiałem się, co będzie pasować do wina cytrynowego i w końcu wymyśliłem. Mam przygotowaną korę cynamonu, gwiazdki anyżu i czarną herbatę liściastą – około 150 gram, z której będę robił napar. Napar dodamy, by wino miało więcej tanin, a dzięki temu bogatszy bukiet i lepszy smak.

Jest to również kwestia eksperymentu, więc możemy właściwie dodawać co nam się podoba. Do następnego nastawu możemy dorzucić coś innego, a jeśli wino wyjdzie, to będziemy działać dalej tak jak teraz.

Dodatki do wina cytrynowego:

Odkręcamy słój i wsypujemy korę cynamonu bezpośrednio do nastawu. Będzie miała ona dość czasu, by przekazać wszystko co dobre do nastawu. Gwiazdki anyżu również wsypujemy bezpośrednio. Dodajemy 10 gwiazdek, trzeba uważać, aby nie przesadzić. Nastaw jest jednak dość duży, więc taka ilość powinna być w porządku, najwyżej smak będzie bardziej anyżowy. Następnie dolewamy wywar z czarnej herbaty. Taki zestaw dodatków pachnie bardzo ładnie i zapowiada się naprawdę super wino!

Wszystko dobrze mieszamy. Nastaw nam trochę przyciemniał po dodaniu wywaru z czarnej herbaty, ale wino na pewno wyjdzie świetnie.

Odstawiamy wino cytrynowe do dalszej fermentacji

Gdy dodatki są już w nastawie, nie pozostaje nic innego jak tylko ponowne odstawienie winka do ciepłego i niech sobie fermentuje. Za około tydzień będę myślał o dodaniu kolejnej porcji cukru, gdy cukier aktualnie znajdujący się w środku wyfermentuje. Dodam też więcej wody. W tym czasie anyż i cynamon powinny już dać swoje smaki.

Pod uwagę brałem również goździki, ale wydają się one zbyt mocne w smaku. Niemniej, możemy dorzucać sobie do winka co chcemy. Nie ograniczajmy się – co tylko chcemy dodać, to hyc do balonu!

Słój odstawiam do fermentacji, a w trzeciej części będę pokazywał co dalej z tym nastawem. Zapowiada się naprawdę super, mimo że na początku wydawało się średnim pomysłem. Wychodzi na to, że wino cytrynowe może być świetne, zwłaszcza z odpowiednimi dodatkami.

Dzięki że jesteście z nami i do zobaczenia w części trzeciej! (Link do kolejnej części na górze strony).

Na koniec tradycyjnie zapraszamy do grupy Malinowe Nosy na Facebooku oraz zachęcamy do subskrybowania kanału Malinowy Nos na YouTube. Do zobaczenia!

Produkty, które mogą się przydać

Szklana pipeta do wina

Szklana pipeta do wina

  • 16,99 zł

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowy Nos © 2014-2018.

Realizacja: indemi.pl