Malinowynos.pl
Koszyk
Zamknij
Kontynuuj zakupy ZAMAWIAM
suma: 0,00 zł
Ulubione produkty
Lista ulubionych jest pusta.

Wybierz coś dla siebie z naszej aktualnej oferty lub zaloguj się, aby przywrócić dodane produkty do listy z poprzedniej sesji.

Szukaj
Menu

Przepis na Wino wiśniowo-porzeczkowe dla każdego - koncentraty owocowe.

blog MalinowyNos

Link do filmu - https://www.youtube.com/watch?v=itavdlcYjwM

 

Serwus, z tej strony Malinowy Nos! Spróbujemy zrobić bardzo szybko i prosto wino owocowe! Będziemy testować produkcję z koncentratów owocowych – wiśniowego oraz porzeczkowego.

Skąd taki pomysł? Prawie codziennie do naszych sklepów przychodzą Klienci, którzy mówią, że chętnie zrobiliby wino, ale nie mają z czego, bo rok był strasznie słaby i owoców jest mało. Z koncentratów, które widzicie w materiale robiliśmy już coś à la nalewki, więc czemu by nie spróbować nastawić wina? Skoro owoców nie ma, to warto spróbować. Ciekawe jak wyjdzie! Czy będzie smaczne i klarowne? Takie wino to również świetny sposób na to, by balonik nie stał pusty – warto zapełnić go winem z koncentratu!

Jak nastawić wino z koncentratu?

Trzeba uważać, żeby nie przesadzać z proporcjami. Celem jest zrobienie około 15 litrów wina. Mamy cztery opakowania koncentratu, dwie czarne porzeczki i dwie wiśnie. Z tych czterech kilogramów koncentratów będziemy robić wino.

Od czego zaczniemy naszą przygodę? 4 koncentraty przelewamy do balonu i dodajemy 10 litrów wody.

Koncentraty pachną bardzo ładnie i intensywnie! Może wyjść z nich naprawdę fajne winko! Zresztą będziemy je później pokazywać. Wspomniane à la naleweczki wychodziły bardzo fajnie!

Mamy 10 litrów wody w balonie i 4 koncentraty owocowe, czyli około 13 litrów nastawu o bardzo intensywnym zapachu. Sprawdźmy, ile w koncentracie jest już cukru. Pobieramy próbkę do cukromierza. Jak widać na filmie, mamy 20°Blg już po rozcieńczeniu koncentratów, a więc powinno wyjść wino około 10%, jeżeli cały cukier wyfermentuje i nie będziemy już nic dodawać. Nie rozpuszczamy więc na razie więcej cukru. W koncentratach owocowych jest już zwykle dość dużo cukru. (Czuć go zresztą mocno, ale jako soczek napój ten jest bardzo przyjemny). Jeśli ktoś chce mocniejsze wino, to cukier można dodać po 1-2 tygodniach.

Koncentraty są bardzo klarowne. Oczywiście stan ten „popsują” drożdże, ale winko powinno się też dobrze wyklarować już po fermentacji.

Dodawanie drożdży do nastawu

Aby winko ruszyło potrzebujemy drożdży. Przygotowujemy więc matkę drożdżową. My wykorzystaliśmy drożdże Bayanus aktywne, których bardzo często używamy i świetnie się sprawdzają – zarówno w wysokich, jak i niskich temperaturach pracują bardzo dobrze. Dość mocno odfermentowują, a wina wychodzą mocne. Ale im mocniejsze wino, tym łatwiej przechowywać, więc dla nas to kolejny plus!

Dodajemy uwodnione drożdże do nastawu. Dodajemy pożywkę Activit – jest bardzo mocna i sprawia, że drożdże mają rewelacyjne środowisko pracy. Tak że lada dzień ruszy fermentacja i zapewne pójdzie gładko.

Zamykamy balon i mieszamy. Zapisujemy na karteczce datę i poziom cukru. Odstawiamy winko do fermentacji. I czekamy. Zależnie od temperatury proces ten będzie trwał dłużej lub krócej. W kolejnych częściach możecie zobaczyć co dalej robimy z tym nastawem.

Nie możemy się doczekać wyniku! Jak się okaże, że wyjdzie fajnie, to będzie to naprawdę świetny sposób na smaczne winko!

Jeśli jeszcze nie ma Was w naszej grupie Malinowych Nosów na Facebooku, to serdecznie zapraszamy do jej odwiedzenia i dołączenia oraz oczywiście do śledzenia naszego kanału na YouTube. Z kolei wszystkie niezbędne akcesoria do produkcji wina znajdziecie w naszym sklepie internetowym i sklepach stacjonarnych.

Jak przebiegała fermentacja?

Tydzień temu miałem już nagrać materiał do tego nastawu, ale mierzyłem cukier i był jeszcze dość duży - miał około 10°Blg. Poczekałem jeszcze tydzień i dziś nagrywam po około 20 dniach od nastawienia naszego winka. Zaraz zmierzymy, ile jest cukru.

Jeżeli chodzi o samą fermentację to przez pierwsze 3 dni fermentacja nie ruszała na drożdżach Bayanus. Już zaczynałem się martwić, lekko panikowałem, jednak po 2, 3 dniach fermentacja wystartowała i było super. Winko zaczęło się robić i do dziś pracuje. Widać w rurce, że fermentuje, wprawdzie bardzo delikatnie, ale to jest ok - nie ma pośpiechu. Im spokojniejsza fermentacja, tym później lepszy efekt końcowy. Tak że nigdzie mi się nie spieszy!

Wychodzi na to, że winko już 17 dni fermentuje i dziś pewnie będzie trzeba je dosłodzić. Zmierzymy, czy cukier już spadł i będziemy dodawać cukier. Osadu tutaj nie ma, bo robiliśmy wino z koncentratów, tak że jest to czysty, łatwy i prosty przepis. Mało zabawy z owocami czy filtrowaniem. Bardzo przyjemnie się to robi, ale zobaczymy jeszcze jaki będzie efekt końcowy. Na razie wszystko jest na dobrej drodze!

Mierzymy poziom cukru wina wiśniowo-porzeczkowego

Pobieramy próbkę do cukromierza. Gaz się pojawia, a cukier jest super - mamy tylko 2-3°Blg. Cukru już praktycznie nie ma, a wino ma około 9% z tego cukru, który wyfermentował. Ciężko będzie je teraz popsuć - jest super!

Będziemy dodawać kolejną partię cukru. Dodam 1 kg cukru - odpuszczę trochę nastawu i w tym rozpuszczę cukier. Mamy 13 litrów, a chciałbym, żeby wina wyszło łącznie 15 litrów, więc nie chcę teraz dodawać kolejnej wody.

Jak prezentuje się nasze wino wiśniowo-porzeczkowe na tym etapie?

Wino pachnie bardzo ładnie, nic się nie popsuło. Czuć porzeczki i wiśnie. Kolorek jest jeszcze mało ważny. W smaku jest wytrawne, ale owocowe. Na chwilę obecną nie ma co gdybać, bo jest za wcześnie, ale wygląda na to, że nic się nie popsuło - wszystko jest dobrze. Smakuje bardzo dobrze i mam wrażenie, że za miesiąc będzie super winko po fermentacji!

Dodajemy cukier do nastawu

Zlewam trochę nastawu. Rozpuszczam w nim cukier. Dodaję z powrotem do nastawu.

Na filmie widać, jaka piana się utworzyła. Drożdżom już brakowało cukru. Zjadły prawie wszystko i stąd ta reakcja. Tak się czasem zdarza, więc nadal wszystko jest na dobrej drodze do zrobienia dobrego winka.

Oczywiście, jak to ze mną, pomyślałem sobie, że teraz dodam kilogram cukru, a za tydzień będę musiał dodawać kolejny kilogram. Zmieniłem zdanie i w tym momencie dodałem od razu 2 kg cukru. Rozpuściłem je w kilku litrach nastawu. Tak że są 2 kg cukru i to już raczej wystarczy do odfermentowania i dosłodzenia. Zobaczymy, jak praca pójdzie dalej!

Wymieszam cukier i na razie to tyle. Odstawiam do dalszej fermentacji. Czekamy!

Podsumowanie

Wszystko jest super, winko zapowiada się bardzo fajnie. Nie chcę go rozcieńczać za bardzo, bo zależy mi na tym, żeby smakowało owocowo i bardzo przyjemnie. Dlatego nie dodawałem wody, tylko rozpuszczałem cukier w nastawie. Chciałbym, żeby wyszło mniej więcej te 15 litrów intensywnego, mocnego, fajnego winka, które zapowiada się super. Mam wrażenie, że to będzie fajny przepis na szybkie winko.

W tym sezonie bezowocowym, który mamy, gdzie faktycznie ciężko jest zrobić wino z owoców, zawsze koncentraty to jakaś alternatywa, żeby przetrwać do przyszłego sezonu. Kto ma pigwę, kto ma pigwowca, dziką różę, głóg... to może działać, ale jabłek, śliwek czy wiśni nie ma. Aronia, winogrona z kolei też w miarę przetrwały. Kto ma wingrona to robi wina, ale niestety większości owoców jest mało.

Minęły już prawie 4 miesiące od nastawienia naszego wina i dziś przyszedł czas na pierwsze zlewanie wina znad osadu. Skosztujemy, pobierzemy próbkę, przy okazji zobaczymy jak wygląda klarowność i cukier. Pomyślimy, czy coś będziemy z nim robić i jak się zapowiada. Pozbędziemy się też osadu.

Pamiętajcie, żeby zlewać wino znad osadu, kiedy już mamy wino dofermentowane. Jeśli fermentacja jeszcze trwa, to nie spieszmy się ze zlewaniem. Niektórzy mówią, że ten osad powoduje goryczkę i psuje nam wino… Ale jeśli zlejemy znad osadu to praktycznie zatrzymamy fermentację. W niektórych winach zdarza się tak, że wino po zlaniu nie chce fermentować, bo pozbywamy się razem z osadem drożdży i fermentacja już nie chce funkcjonować, jak należy. Znad osadu zlewamy, jak już nie chcemy, by wino fermentowało - wtedy nawet co tydzień możemy zlewać, jak nam się spieszy z klarowaniem. Też jest to troszkę bez sensu, ale wtedy już możemy tak działać.

Biorę wężyk, mam też umyte wiaderko fermentacyjne. Zlewam do wiaderka i przelewam z powrotem do balonu. Przy okazji pobiorę próbkę do kieliszka. Skosztujemy, powiem co myślę i jak to wygląda.

Po zlaniu widać, że na dnie balonu pozostał osad. Pozbywamy się tego, myjemy balon i przelewamy wino z powrotem.

Jak prezentuje się nasze winko na tym etapie?

Winko jest już zlane i czyste. I gotowe do odstawienia. Mam też próbkę w kieliszku. Klarowność jest jeszcze kiepska, ale po pierwszym zlaniu na pewno klarowanie przyspieszy. Pierwsze zlanie przyspiesza ten proces i pewnie lada chwila uzyskamy tą przejrzystość. Tutaj trzeba uzbroić się w cierpliwość. Im później będziemy te etapy wykonywać i im później butelkować, tym lepiej, bo wino musi swoje poleżeć. Ma 3 miesiące, a pewnie jeszcze ze 2 miesiące postoi w balonie i dopiero za jakieś pół roku będzie wyklarowane. Wtedy też dopiero pomyślimy o ewentualnym butelkowaniu do konsumpcji lub przechowywania.

Pachnie na razie bardzo ładnie, owocowo, wiśniowo. Wiśnie są mocno wyczuwalne w zapachu. Kolor też jest wiśniowy. Bardziej wiśniowy niż porzeczkowy. Jeżeli chodzi o smak, to jeszcze jest dość słodkie, więc nie jest wytrawne. Bardzo fajnie - nie chce wytrawnego wina owocowego. Czuć owoce, ale jest jeszcze świeże i jeszcze musi postać. Czuć, że jeszcze trochę dofermentuje i ułoży się, ale już jest bardzo fajne.

Podsumowanie - zapraszam do sklepu w Będzinie!

Koncentraty to zawsze jakaś alternatywa przy braku owoców. Fermentacja ruszała powoli, ale jak już ruszyła to fermentuje ładnie. Trzeba więc się uzbroić w cierpliwość, ale efekt jest zadowalający. Myślę, że będzie z tego fajne winko. Za miesiąc, dwa nagram kolejną część i już wtedy będę mógł pokazać Wam klarowne wino i stwierdzić, jak się ma.

Jakbyście chcieli skosztować, to w sklepie w Będzinie będzie można to zrobić - serdecznie zapraszam!

No i myślę, że w tym odcinku to tyle. Zlaliśmy, skosztowaliśmy, a dosładzać nie będę, bo jest ok. Odstawiam dalej w ciepłe miejsce. Niech jeszcze dojdzie.

Co w kolejnych odcinkach?

Z tyłu mam schowane wino cytrynowe. Miałem je też zlewać znad osadu, ale doszedłem do wniosku, że jeszcze może postać. Tego osadu nie ma wiele, a wino już nie fermentuje, ale kolejną część nagram za jakiś czas. Dam mu jeszcze dwa, trzy tygodnie. Niech postoi, dofermentuje i wtedy będziemy je zlewać. Już teraz wygląda bardzo ładnie, bardzo apetycznie pachnie. smakuje też dość ciekawie.

Tak że zapowiada się bardzo interesująco, ale jeszcze nie jest pora na nie! Dam mu jeszcze kilka tygodni i wtedy zleję znad osadu, nagram materiał, skosztuję i powiem co o nim myślę.

Zlewanie wina znad osadu do wiadra z kranem

Przy okazji skosztujemy, jak po pięciu miesiącach smakuje wino robione z koncentratów. Pierwsze, co musimy zrobić to zlać znad osadu. Na pewno jest tam jeszcze minimalny osad. Już było kilka razy zlewane - nawet nie pamiętam ile… Tak czy inaczej zlejemy jeszcze raz i przygotujemy wino do butelkowania.

Przyzwyczaiłem się już, że butelkuję wino przy pomocy kranika. Po prostu przez kranik leję wino do butelek. Tak jest najprościej - nie wężykami, nie przez lejek, tylko właśnie kranikiem. Mam już umyte wiadereczko z kranikiem. Do niego wężykiem zleję znad osadu, a kranikiem już będę butelkował w prosty, wygodny, łatwy sposób.

Tak że czas wziąć się za zlewanie!

Butelkowanie wina

Okej, mam zielone buteleczki przygotowane. Biorę się za butelkowanie...

Mam nadzieję, że żadnego osadu nie wciągnąłem. Widziałem, że wino jest klarowne. Po przelaniu do kieliszka może minimalnie widać osad. Na filmie możecie sobie dokładnie zobaczyć :) Przypomina ono normalne wino wiśniowe i pachnie też wiśniowo. W smaku natomiast chyba bardziej czuć porzeczkę - sam nie wiem, co jest lepiej wyczuwalne… Tak czy inaczej jest bardzo fajne, jeżeli chodzi o słodkość. Nie jest wytrawne - można powiedzieć, że wyszło pół-słodkie. Dobre - pasuje mi!

Niemniej, jakbym robił to wino drugi raz, to dodałbym jeszcze jeden koncentrat, żeby smak był intensywniejszy.

No i teraz zlewanie kranikiem do butelek. To będzie tylko moment. Przeleję, zakorkuję i gotowe.

Zazwyczaj mam przygotowane etykiety do butelek z winem, ale butelkowałem spontanicznie i nie zdążyłem przygotować naklejek. Na razie zostawiam je puste, a międzyczasie spróbuję je zrobić - podrukować, wyciąć i nakleić.

Podsumowanie

Chwila roboty i gotowe - wino zabutelkowane. Pamiętajcie, że im później butelkujecie jakiekolwiek wino, tym lepiej. Im dłużej sobie postoi w balonie, ułoży się, wyklaruje, tym lepiej dla niego i dla Was. Nie spieszymy się z tym. Niestety musimy uzbroić się w cierpliwość, bo warto czasem poczekać te pół roku.

Podsumowując, jeżeli rok jest ubogi w owoce, to te koncentraty są dla Was ratunkiem. Mam nadzieję, że kolejny rok będzie okej, na wiosnę nie pomarzną kwiaty, drzewa obrodzą, i będzie dużo, dużo fajnych owoców do nastawów - pojawią się wiśnie, jabłka, porzeczki, agrest i tak dalej. Te nasze owoce są świetne do przerobu. Jak tylko w sezonie będziecie mieć dostęp do naszych polskich, świeżych owoców prosto z ogródka, to idealnie jest nastawić takie winko czy zrobić nalewkę. Nawet nie ma się co zastanawiać!

 

➡️ nasze butelki na wino: https://malinowynos.pl/butelki-szklane

➡️ nasze korki: https://malinowynos.pl/korki-do-butelek

➡️ etykietki: https://malinowynos.pl/etykiety

Mogą Wam się przydać:

Wiadra fermentacyjne: https://malinowynos.pl/wiadra-fermentacyjne
Balony na wino: https://malinowynos.pl/balony
Worki Filtracyjne: https://malinowynos.pl/akcesoria-do-zlewania

➡️ Koniecznie zobacz naszą wyprzedaż: https://malinowynos.pl/pl/promotions
oraz nowości: https://malinowynos.pl/pl/new
➡️ Jeśli szukasz porad, odpowiedzi na pytania lub interesują Cię przepisy na domowe wina i nalewki musisz zobaczyć:
Naszą grupę na fb: https://www.facebook.com/groups/316379812207734/
Fanpage: https://www.facebook.com/malinowynospl/
Instagram: https://www.instagram.com/malinowynospl/
Butelki szklane: https://malinowynos.pl/butelki-szklane
Beczki szklane: https://malinowynos.pl/beczki-szklane
Akcesoria winiarskie: https://malinowynos.pl/fermentory-plastikowe
Akcesoria do zlewania: https://malinowynos.pl/akcesoria-do-zlewania

[product category_id="109" slider="true"]

Komentarze do wpisu (0)

Holder do góry
Szablon Shoper Modern 3.0™ od GrowCommerce
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium