Przepis na wino malinowe – część 3/3

02 maj 2018

Serwus! W tym odcinku ciąg dalszy przygód z winem malinowym.

Tutaj znajdziecie poprzednie części:

W poprzednim odcinku odrzucaliśmy owoce i dosładzaliśmy wino. Dziś będziemy zlewać znad osadu. Minęły około dwa miesiące od nastawienia. Jak widzicie, na dole jest osad, a nad cieczą widać lekki nalot.

Będziemy zlewać winko za pomocą wężyka – nie chcemy osadu, trzeba się go pozbyć. Następnie przychodzi czas na degustację i ewentualne dosładzanie.

Zlewanie wina znad osadu

Mamy fajne dwunastolitrowe wiadereczko, wężyk i bierzemy się za zlewanie wina znad osadu.

Najpierw zlaliśmy wino wygodnie do wiaderka, a następnie przelaliśmy do pięciolitrowej damy i dodatkowo jeszcze litrowej butli. Wina jest więc mało, a szkoda, bo wygląda bardzo obiecująco! Na razie nie jest klarowne, ale ma ładny kolorek. Pachnie mocno malinami – bardzo apetycznie. Wyszło też mocno słodkie. Jeśli chcecie wino wytrawniejsze to musicie dodać trochę mniej cukru. Aktualnie drożdże już zakończyły swoją pracę – wypracowały, ile mogły. Trudno byłoby nam teraz uzyskać wino wytrawne. Lepiej ograniczyć cukier na wcześniejszych etapach. My planowaliśmy wino słodkie, bo uważamy, że malina i truskawka muszą być winami słodkimi!

Winko jest jeszcze świeże, ma dopiero dwa miesiące. Jeszcze dochodzi. Porcję w balonie zamykamy sobie korkiem z rurką fermentacyjną.

Odstawiamy wino malinowe na półkę

Wino jeszcze zrzuci trochę osadu, ale na pewno już niewiele – dużo go nie zostało. I może sobie spokojnie dojrzewać…

To tyle jeśli chodzi o nasze winko. Wszystko już właściwie gotowe. Teraz tylko czas, czas, czas…  i cierpliwość. Co się dało, pokazaliśmy. Bierzemy się za inne nastawy! Zaraz w obroty idzie porzeczka i agrest oraz pędy sosny – również do pozlewania.

Rok jest kiepski w owoce więc pewnie macie mało nastawów, ale co zrobić… są na szczęście też wina nie owocowe, które można robić cały rok. Polecamy świetne wino z zielonej herbaty z rodzynkami i żurawiną oraz wino z hibiskusa z rodzynkami – również super. Ewentualnie także ryżowe z ziołami. Jest dużo możliwości!

A tymczasem zapraszamy do kolejnych odcinków oraz do śledzenia naszego kanału na YouTube. Koniecznie odwiedźcie również nasz fanpage i grupę Malinowe Nosy na Facebooku!

Powodzenia w Waszych nastawach i do zobaczenia w kolejnych materiałach wideo!

Produkty, które mogą się przydać

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowy Nos © 2014-2018.

Realizacja: indemi.pl