Przepis na wino malinowe – część 2/3

02 maj 2018

Serwus, witajcie w drugiej części naszego filmiku o winie malinowym.

Pozostałe odcinki znajdziecie tutaj:

Dwa dni po nastawieniu wina malinowego…

Na filmiku widzicie, jak nasze winko wygląda po kilku dniach od nastawienia. Owoce unoszą się do góry. Warto przemieszać winko, aby owoce zanurzyły się w nastawie. No i czekamy dalej!

Na początku, po zadaniu drożdży fermentacja przez dwa dni nie ruszała. Już baliśmy się, że coś jest nie tak, jednak w końcu pojawiły się pierwsze oznaki fermentacji. Owoce zaczęły się unosić do góry i w rurce pojawiło się bulgotanie. To dobrze, bo już byliśmy gotowi dodawać kolejne drożdże. Jeśli fermentacja nie rusza przez kilka dni, warto reagować.

Nasze winko się robi – wszystko jest już na dobrej drodze! Fermentacja ruszyła i jest ok.

Po dziesięciu dniach od nastawienia wina

Po około dziecięciu dniach od nastawienia winka owoce cały czas unoszą się do góry. Mieszamy nastaw. Czas również dodać kolejną porcję cukru. Rozpuściliśmy w połowie litra wody pół kilograma cukru i dolewany taki syrop do balonu. Mieszamy i za około tydzień (może półtora tygodnia) będziemy odrzucać drożdże. Niech tylko zjedzą one cukier i będziemy robić filtrację. Wyrzucimy też unoszące się resztki owoców. Następnie będziemy fermentować samo wino już w mniejszym balonie.

Winko pachnie bardzo ładnie – na pewno wyjdzie przepyszne!

Po dwóch tygodniach od nastawienia wina

Minęły dwa tygodnie i będziemy odrzucać owoce. Malina jest miękka, więc dwa tygodnie w zupełności wystarczą. Owoce cały czas unoszą się do góry. Od razu po zamieszaniu wędrują znów do góry. Na dole widać też osad, który oczywiście w niczym nam na razie nie przeszkadza.

Przez sitko przelewamy winko do garnka i pozbywamy się owoców. Międzyczasie rozpuszczamy kolejne pół kilo cukru w tym winie. Łącznie mamy już dwa kilogramy cukru.

No i czekamy dalej. Wino idzie na półeczkę, niech sobie wszystko ładnie siądzie i dofermentuje. I będziemy próbować – zobaczymy, czy zlewać wino znad osadu czy dosładzać jeszcze.

To tyle na dziś! Do zobaczenia w kolejnym odcinku – link znajdziecie na górze strony.

Zapraszamy też do subskrybowania naszego kanału na YouTube oraz fanpage’a na Facebooku. Koniecznie dołączcie też do naszej grupy Malinowe Nosy na Facebooku!

Produkty, które mogą się przydać

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowy Nos © 2014-2018.

Realizacja: indemi.pl