Przepis na wino malinowe – część 1/3

05 sty 2018

Serwus, z tej strony Malinowy Nos! Witamy w wyjątkowym odcinku, w którym robimy… malinowe wino!

Tyle już wrzuciliśmy przepisów na wina i nalewki, a w żadnym z nich nie pojawiły się maliny, a przecież nazwa Malinowy Nos zobowiązuje. Tak że dziś w końcu bierzemy się za wino malinowe!

Mamy około 3 kg owoców świeżo kupionych na targu. Zwykle robimy wino w większej ilości – jak jest dobre to szybko się rozchodzi. Niestety malina nas ogranicza, bo cena owoców jest dość wysoka. Zrobimy sobie więc około 5-6 litrów wina. Ile będzie, tyle będzie, ale na pewno okaże się bardzo smaczne!

Zobacz również nasze inne przepisy na smaczne wina:

Jak zrobić wino malinowe?

Do zrobienia około 5 litrów wina potrzebujemy 3 kg malin. Przyda się też balon – na początek wzięliśmy taki z dużym otworem, dzięki czemu będzie można łatwiej wrzucić owoce. Za jakiś czas przelejemy sobie zawartość do innego naczynia, np. do damy pięciolitrowej.

Potrzebujemy też maksymalnie 2 kg cukru. Na początek dodamy 1 kg, a później ewentualnie 0,5 kg i może jeszcze 0,5 kg na koniec – na pewno nie więcej. Oczywiście potrzebne są też drożdże z pożywką.

Od czego zaczynamy produkcję wina? Maliny są ładne i czyściutkie, więc nie będziemy ich już myli. Usuniemy jedynie szypułki i inne niepotrzebne dodatki. Następnie maliny lądują w przygotowanym naczyniu.

Przesypujemy maliny do balonu. Gdy są już w balonie, rozpuszczamy kilogram cukru w trzech litrach wody, a następnie dolewamy taki syrop do balonu. Owoce malin są bardzo miękkie, więc nie trzeba ich w żaden sposób mielić czy rozdrabniać. Chwile postoją, pofermentują i będą całkowicie miękkie. Swobodnie można je wrzucać w całości.

Do naczynia trzeba jeszcze dodać pożywkę z drożdżami. Tym razem sięgnęliśmy po drożdże pasywne Malaga. 1-2 dni temu nastawiliśmy matkę z pożywką, więc drożdże są już gotowe i można dorzucić je do nastawu. Całość mieszamy.

Na koniec zamykamy balon korkiem z rurką i odstawiamy do fermentacji.

W ten prosty sposób nasze malinowe winko jest już nastawione. Niebawem pojawi się druga część poradnika – o dosładzaniu, odrzucaniu owoców itd. Jeżeli owoce unoszą się nad płynem, warto wstrząsnąć czy zamieszać nastawem. Owoce powinny być zanurzone. Jeśli nie będą, może pojawić się pleść i wino się popsuje. Warto więc codziennie spojrzeć na nastaw i w razie potrzeby zamieszać.

A więc w końcu się udało – Malinowy Nos nastawił wino malinowe! Rewelka!

W kolejnych odcinkach...

Poza tym na filmie w tle słychać, jak bulgocze wino z pędów sosny :) Z tyłu widać natomiast czarną i czerwoną porzeczkę oraz agrest i piwo, które niebawem będzie do butelkowania. Nasza winiarnia jest pełna nastawów, do których wrócimy w kolejnych odcinkach! Nie zapomnijcie subskrybować naszego kanału YouTube. Zapraszamy też na fanpage Malinowego Nosa na Facebooku.

Do zobaczenia!

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowy Nos © 2014-2018.

Realizacja: indemi.pl