Najlepsze wino owocowe – porzeczkowo-agrestowe, porzeczkowe, agrestowe. Część 1.

29 gru 2017

Serwus, z tej strony Malinowy Nos! Zapraszamy na odcinek z przepisem na wino porzeczkowo-agrestowe.

Jak widzicie na filmie, mamy owoce: porzeczki i agrest, świeżo zerwane z działki. I będziemy z tego robić wino. Jedno z naszych ulubionych! To owoce, które idealnie nadają się na wino. Jeżeli tylko macie jakiś wolny balonik i dostęp do porzeczek lub agrestu koniecznie spróbujcie. Polecamy też wiśnie. Trudniej natomiast może być z czereśniami, które mają mało smaku, a dużo cukru i trunek może po prostu nie wyjść zbyt smaczny.

Zobaczcie również:

Jak zrobić wino z porzeczek i agrestu?

Owoce mamy już zerwane i umyte. Podczas mycia na powierzchni wody unoszą się liście, więc można je łatwo odrzucić. Pozbywamy się też szypułek i mamy gotowy surowiec.

Co do proporcji, możecie zrobić wino wedle uznania. Można postawić na same porzeczki czarne albo czerwone, dorzucić agrest lub zrobić wino z samego agrestu... jak uważacie – nie ma tu żadnych ograniczeń!

My będziemy robić sobie około 20 litrów wina. Będziemy potrzebować co najmniej 10 kg owoców – przyjmujemy zasadę, że potrzebna jest zawsze minimum połowa litrażu. Na 40 litrów wina bierzemy 20 kg owoców, na 20 litrów wina bierzemy 10 kg owoców itd. Na pewno nie mniej. Im więcej owoców tym bardziej intensywny smak wina.

Do 20 litrów będziemy potrzebować:

  • około 5 kg cukru
  • drożdże
  • pożywkę
  • wiaderko lub balon fermentacyjny
  • wodę

My na początku nastawiliśmy wino w wiaderku fermentacyjnym. Dzięki temu bardzo łatwo wrzuca się do owoce – nie trzeba się męczyć z dodawaniem i wyciąganiem surowca przez wąską szyjkę balonu.

Przez pierwszy miesiąc będziemy fermentować w wiaderku, a po tym czasie, po odrzuceniu owoców przelejemy samo wino do balonika 20 litrowego. Póki co, w wiaderku jest znacznie wygodniej. Nasz pojemnik jest dodatkowo przejrzysty, więc można obserwować co się będzie działo.

Przygotowanie nastawu na wino porzeczkowo-agrestowe

Na początek owoce musimy zmiażdżyć, zwłaszcza agrest, który jest twardszy. Porzeczki puszczają sok znacznie łatwiej.

Absolutnie nie przepuszczamy tych owoców przez żadne sokowirówki czy sokowniki, miksery lub blendery. Nie robimy takiej pulpy, bo będziemy mieć kłopot z filtracją. Łatwo uzyskamy smak, ale narobimy sobie wiele problemów z klarowaniem.

Będziemy tylko miażdżyć owoce. Można to zrobić ręcznie lub za pomocą przyrządów – my użyliśmy ubijaka do ziemniaków. Zmiażdżymy porzeczki i agrest i wszystko wyląduje w wiaderku 33 litrowym.

Gdy owoce mamy już wiaderku, rozpuszczamy cukier. Do 20 litrów wina będziemy potrzebować około 5 kg cukru, co powinno dać nam około 14-15% alkoholu. Jest to tylko wartość przybliżona, ponieważ wiele zależy od tego, ile cukru jest owocach. Jeśli chcecie poznać dokładną wartość cukru i alkoholu musicie mierzyć wino cukromierzem od samego początku.

Na sam koniec wyregulujemy sobie czy wino będzie wytrawne czy słodkie, dodając (lub nie) trochę cukru.

Na sam początek rozpuszczamy 3 kg cukru w 5 litrach wody i wlewamy taki syrop cukrowy do balonu/wiaderka. Do tego dodamy jeszcze 5 litrów wody, by łącznie było mniej więcej 10 litrów i 3 kg cukru. Wody może być też trochę więcej 10-15 litrów. Będziemy celować w 20 litrów na koniec.

Do owoców możemy też dodać pektoenzymy, by z owoców łatwiej wydobywał się sok. My nie będziemy tego robić, ale warto pamiętać o takiej możliwości usprawnienia procesu sokowania.

Jeszcze jedna ważna sprawa: cukier zawsze warto podzielić na dwie partie. Nie wrzucajcie całego cukru na samym początku, bo drożdże mają wtedy trudne warunki do pracy. Nadmiar cukru może sprawić, że fermentacja nie ruszy. Często pytacie, jak to możliwe, że wino jest słodkie, a drożdże nie chcą pracować – przyczyną może być właśnie nadmiar cukru.

Odliczony cukier warto zawsze podzielić na dwie partie i dodać drugą część po 1-2 tygodniach – zależnie od tego jak będzie szła fermentacja.

Jak cukier wpływa na objętość nastawu w pojemniku? Jeżeli chcecie odmierzyć dokładnie dwadzieścia litrów, możecie przyjąć, że 1 kg to około 0,6 litra. Przy pięciu kilogramach jest to około 3 litrów objętości w winie. Tyle musimy sobie zarezerwować na cukier, który chcemy dodać.

A co za alkoholem? Chcecie uzyskać wino 12%, 15%, 17%... Jak to przeliczyć? Nie wiemy niestety, ile cukru jest owocach – jedne są mniej dojrzałe, inne bardziej. Możemy posiłkować się tabelą, by sprawdzić, jak wiele cukru jest średnio w porzeczkach czy agreście. Niemniej, uwzględniając jedynie dodawany cukier, możemy przyjąć zasadę, że na każdy litr wina na 1% alkoholu potrzeba około 17 gram cukru. Jeśli więc chcemy wino 10% to na każdy litr wina musimy dodać 170 gram cukru. (A cukier z owoców możecie sobie policzyć jako słodziwo do przygotowania wina słodkiego, a nie wytrawnego).

Dodaliśmy do owoców syrop cukrowy, następnie 7 litrów wody – łącznie mamy 12 litrów wody. Następnie dosypaliśmy bardzo dobrą i mocną pożywkę Activit, która znakomicie współpracuje z drożdżami. Mamy też przygotowaną matkę drożdżową (Bayanus). Całość trzeba wymieszać. Następnie szczelnie zamykamy wiadro.

Warto sobie też nakleić etykietę z podstawowymi informacjami: kiedy nastawiliśmy wino, ile dodaliśmy cukru oraz jak wiele i jakich owoców użyliśmy, a zawsze będziemy wiedzieć „co i jak”.

Wiadro odstawiamy do fermentacji w ciepłe miejsce. Niech sobie drożdże jedzą cukier i pracują. Za około tydzień dodamy kolejne 2 kg cukru w 5 litrach wody, a za około miesiąc będziemy odrzucać owoce, jak już oddadzą smak. Następnie przelejemy sobie wino do balonu. Ale to już w kolejnym odcinku, czyli części drugiej.

Poprzednie wyroby, następne odcinki i podziękowania!

Na filmiku możecie zobaczyć też buteleczkę wina porzeczkowo-agrestowego, które robiliśmy dwa lata temu. Został jeszcze mały balonik. Wino ma bardzo ciemny kolor. Barwa zależy oczywiście od tego jakich owoców i w jakich proporcjach użyjecie. My mieliśmy akurat dużo czarnej porzeczki i trochę czerwonego agrestu. Wino wyszło klarowne. Jest dość słodkie, pachnie i wygląda bardzo ładnie. Smakuje również wyśmienicie!

Wino już swoje odstało, więc pora przygotować butelki i etykiety, by przystąpić do zlewania. 

Mamy też gotowy syrop i nalewkę z pędów sosny, czym będziemy się zajmować w kolejnych odcinkach. Spróbujemy tej nalewki i zabutelkujemy ją. Z części syropu natomiast będziemy robić wino.

Na koniec dziękujemy Wam serdecznie za to, że tak chętnie śledzicie kolejne odcinki. Widzimy, że grono widzów i czytelników wciąż się powiększa – cieszymy się, że inspirujemy Was do działania i pokazujemy, jak łatwo można wykonać pierwsze piwo lub wino w domu. Naprawdę nie trzeba znać doskonałych proporcji. Po prostu nie możemy przesadzić z cukrem, a nawet jak dodamy trochę za dużo lub za mało nic wielkiego się nie stanie. Wino i tak będzie udane. Poza tym, co roku mamy trochę inne owoce, więc i tak nie da się zrobić dokładnie tego samego wina.

Super, że jesteście z nami! Dziękujemy i zapraszamy do oglądania i komentowania kolejnych odcinków na naszym kanale. Nie zapomnijcie się też pochwalić własnymi produkcjami na fanpage’u Malinowego Nosa!

Produkty, które mogą się przydać

Pożywka Activit

Pożywka Activit

  • 2,29 zł
Wiadro okrągłe 5 L + rączka plastikowa pasek

Wiadro okrągłe 5 L + rączka plastikowa pasek

  • 3,50 zł
Wiadro okrągłe 10 L + rączka plastikowa pasek

Wiadro okrągłe 10 L + rączka plastikowa pasek

  • 7,00 zł
Mieszadło plastikowe

Mieszadło plastikowe

  • 11,99 zł
Wiadro okrągłe 17,5 L + rączka plastikowa pasek

Wiadro okrągłe 17,5 L + rączka plastikowa pasek

  • 11,99 zł
Wiadro okrągłe 25 L + rączka metalowa z tulejką

Wiadro okrągłe 25 L + rączka metalowa z tulejką

  • 15,42 zł
Wiadro okrągłe 33 L + rączka metalowa z tulejką

Wiadro okrągłe 33 L + rączka metalowa z tulejką

  • 17,99 zł

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowy Nos © 2014-2018.

Realizacja: indemi.pl