Wino z Coca-Coli. Eksperyment. Przepis cz. 3

17 mar 2017

Cześć! To już ostatnia część przepisu na wino z Coca-Coli. Nasz eksperymentalny trunek spotkał się z dużym zainteresowaniem i z pewnością zastanawiasz się, jak obecnie smakuje. Udało nam się zrealizować kolejny odcinek, dzięki czemu możemy zaspokoić Twoją ciekawość. Jeśli zatem chcesz nastawić wino na tym popularnym napoju gazowanym, zapraszamy do oglądania filmu.

 

Możesz również przypomnieć sobie poprzednie etapy przygotowania tego winka, wracając do odcinków: Wino z Coca-Coli cz. 1/3 oraz Wino z Coca-Coli cz. 2/3.

 

Co dalej z winem z Coca-Coli?

Obecnie nasze wino z Coca-Coli dojrzewa w 10-litrowej szklanej beczce. Do nastawu użyliśmy ok. 8 l napoju oraz 2 kg cukru. Kilka miesięcy temu drożdże zakończyły fermentację, dlatego teraz przyszedł czas na badanie cukromierzem i dosłodzenie naszego trunku. Wprawdzie nie sprawdzaliśmy jeszcze jego smaku, jednak już teraz możemy co nieco powiedzieć na temat jego koloru. Wbrew niektórym opiniom trunek zachował ciemną barwę, nie zżółkł ani nie wybladł. Mniej szczęścia mieliśmy przy winie z pomidorów, które zamiast intensywnie czerwonego koloru uzyskało słomkowy odcień. 

 

Zlewanie znad osadu i dosładzanie wina do smaku

Włożyliśmy areometr do wina tak, aby swobodnie unosił się w naczyniu. Pływak niemal całkowicie zanurzył się w płynie, co potwierdziło pełne odfermentowanie nastawu. Drożdże przerobiły zatem cały cukier – zarówno ten wchodzący w skład napoju, jak i pozostałe 2 kg dodane przez nas, co razem daje prawie 3 kg cukru w 10 l wina. Otrzymany trunek będzie dość mocny, oszacowaliśmy zawartość alkoholu na ok. 16%. Drożdże raczej nie poradzą sobie z tak dużym stężeniem, dzięki czemu mogliśmy bez przeszkód dosłodzić nasze wino.

Zanim dodaliśmy cukru do smaku, zlaliśmy płyn znad osadu powstałego z resztek drożdży. W tym celu ustawiliśmy beczkę z winem na podwyższeniu, a poniżej umieściliśmy duży garnek. Następnie zaciągnęliśmy płyn za pomocą elastycznego wężyka i zdekantowaliśmy wino do podstawionego garnka. Na koniec umyliśmy beczkę z osadu i ponownie napełniliśmy ją winem do ok. 8 litrów.

Pozostałą część wina zostawiliśmy w garnku, aby ułatwić sobie przygotowanie syropu cukrowego. Wino lekko podgrzaliśmy, po czym dodaliśmy do niego 0,5 kg białego cukru. Starannie wymieszaliśmy trunek, aby cukier uległ całkowitemu rozpuszczeniu. Tak przygotowany syrop wlaliśmy do reszty wina i zatkaliśmy beczkę nakrętką. Na koniec odstawiliśmy trunek do dalszego dojrzewania, choć przedtem nie odmówiliśmy sobie przyjemności jego skosztowania.

 

Jak smakuje wino z Coca-Coli?

Wino jest dość ciemne, choć nieco jaśniejsze od swojego głównego składnika. Ma bardzo delikatny, ale dość przyjemny zapach. Smakuje jak wygazowana Coca-Cola zaprawiona alkoholem, jednak w wersji słodkiej trunek jest całkiem przyzwoity. Zrobiliśmy też mały eksperyment i dodaliśmy pół kieliszka świeżej Coca-Coli do wina, aby podrasować je bąbelkami. Tym prostym sposobem otrzymaliśmy „wino musujące” o ciekawym smaku i głębokim ciemnym kolorze.

Oczywiście nawet nie próbujemy porównywać tego doświadczenia z winem z owoców, jednak od czasu do czasu warto skorzystać z surowców alternatywnych, np. ryżu lub herbaty Na szczęście do wiosny coraz bliżej i już wkrótce sięgniemy po prawdziwe dary matki natury. Dlatego już teraz zapraszamy Cię do oglądania kolejnych filmów, za niedługo umieścimy przepisy na bardziej tradycyjne wina z kwiatów i owoców.

 

Zachęcamy do subskrybowania naszego kanału YouTube i podsyłania zdjęć swoich trunków na nasz fanpage Malinowy Nos na Facebooku. Do zobaczenia!

 

Produkty, które mogą się przydać

Nowość

Słój beczka szklana 10L

Słój beczka szklana 10L

  • 41,18 zł
Balon w koszu 10 L

Balon w koszu 10 L

  • 47,00 zł
Balon w koszu 20 L

Balon w koszu 20 L

  • 62,99 zł
Balon w koszu 25 L

Balon w koszu 25 L

  • 69,99 zł

15%

Balon w koszu 34 L

Balon w koszu 34 L

  • 94,00 zł
  • 79,90 zł

Wszelkie prawa zastrzeżone. Malinowy Nos © 2014-2018.

Realizacja: indemi.pl