Z jakich owoców można zrobić wino?


Na smak wina wpływ ma wiele czynników. Ważna jest ilość cukru i drożdży, czas i warunki, w jakich przebiegała fermentacja czy nawet sposób składowania butelek z winem. Najważniejszy element wybierasz jednak już na samym początku. Mowa oczywiście o owocach. Na sklepowych pułkach, jak i w piwnicach miłośników win znaleźć można napoje o przeróżnych smakach. Najpopularniejsze są trunki winogronowe, wiśniowe oraz porzeczkowe. To jednak tylko namiastka winiarskich możliwości. Wachlarz smakowy jest znacznie szerszy.

 

Sprawdź również: Jakie drożdże wybrać do produkcji wina?

 

Wszystkie owoce świata

Z jakich więc owoców można zrobić wino? Najprostsza odpowiedź brzmi: ze wszystkich owoców świata. Zaczynając od polskiego ogródka można wymienić choćby jabłka, śliwki, agrest, maliny, truskawki, czereśnie, aronię oraz wspomniane już wcześniej winogrona, wiśnie i porzeczki. Po owoce tego rodzaju sięgają chętnie przede wszystkim posiadacze własnych sadów. Jeśli natomiast owoce i tak masz zamiar kupić w markecie, możesz postawić na bardziej egzotyczne doznania. W smaczne wino można zamienić pomarańcze, ananasy, arbuzy, granaty, kiwi, cytryny czy nawet daktyle i banany.

Być może niektóre z powyższych owoców wydały Ci się dość zaskakującym materiałem na surowiec winiarski. Tymczasem to dopiero początek interesującej wyliczanki… Co powiesz na wino z orzechów włoskich albo laskowych? A może wino cebulowe, buraczane lub marchwiowe? Wśród przepisów znajdziesz ponadto wino z rzepy, dyni a nawet ziemniaków.

Jak zapewne zauważyłeś, od owoców zdążyliśmy przejść do warzyw. Okazuje się jednak, że pole winiarskich eksperymentów jest jeszcze znacznie szersze. Najlepsze dowody to wino herbaciane, kawowe oraz mleczne. Jakby tego było mało, w niektórych miejscach na świecie można dostać wino… rybne. Natomiast wśród mniej ekstremalnych przepisów, warto spróbować trunku żytniego, pszennego lub ryżowego.

Przyznać trzeba, że niektóre z wymienionych pomysłów przyprawiają raczej o mdłości niż dreszczyk eksperymentatorskich emocji, inne za to wydają się bardzo inspirujące. Jednak jeśli dopiero zaczynasz przygodę z domowym wyrobem alkoholi, najlepszym wyborem będą oczywiście najbardziej sprawdzone przepisy, bazujące na popularnych polskich owocach. 

 

Świeże i dojrzałe (i umyte?)

Powyższy akapit można podsumować następująco: jeśli zastanawiasz się, czy wybrany przez Ciebie owoc nadaje się na wino, możesz być pewien, że odpowiedź jest twierdząca. W tym miejscu trzeba jednak postawić jeden dodatkowy warunek. Mianowicie, owoce muszą być świeże i dojrzałe. Dlaczego to takie ważne?

W powszechnej opinii utarło się przekonanie, że wino można wykonać nawet z owoców, które już częściowo znajdują się w stanie rozkładu. Niestety nie jest to prawda. Trudno powiedzieć skąd wzięło się mylne przeświadczenie. Być może z niezrozumienia istoty procesów fermentacyjnych, koniecznych do powstania alkoholu. Jednak niezależnie od źródła, o błędnym micie lepiej jak najszybciej zapomnieć, a do produkcji wina wybrać jedynie świeże owoce. Surowiec zawierający nadgnite sztuki wpłynie negatywnie na końcowy smak trunku. Natomiast duża ilość zepsutych owoców może doprowadzić do prawdziwej smakowej katastrofy. Zdarza się też, że zamiast długo wyczekiwanego wina, z zepsutych owoców powstaje ocet.

Podobnie wygląda sytuacja z owocami niedojrzałymi. Smak wina wykonanego z zielonkawych truskawek czy czerwonych jeżyn niektórzy określają jako „trawiasty”. Taki trunek z reguły smakuje niewyraźnie i jego spożywanie nie należy do przyjemności. Niemniej jednak, warto dodać, że czasem fermentacja niedojrzałych owoców przynosi zaskakująco dobre rezultaty. Z tego powodu, produkcja wina może być sposobem na wykorzystanie owoców przedwcześnie zerwanych lub pochodzących ze złamanej gałęzi. Jeśli nie masz innego pomysłu na zużytkowanie „zielonego” surowca, zawsze możesz spróbować przerobić go na wino.

Ostatnią istotną kwestią jest oczyszczanie surowca. Tym, co na pewno powinieneś zrobić jest przebranie owoców i usunięcie ewentualnych liści, szypułek, gałązek i innych obiektów, które nie nadają się do wykonania moszczu. Dla początkującego winiarza, naturalną czynnością może się wydawać również wypłukanie owoców – tymczasem nie zawsze jest to wskazane. Na przykład niemyte winogrona pozwalają na wykorzystanie naturalnych drożdży, które znajdują się na owocach, choć fermentowanie z ich udziałem jest zadaniem dla bardziej zaawansowanych winiarzy.

 

Inny owoc, inne wyzwania

Wybierając owoce warto mieć na uwadze nie tylko smak wina, ale również metodę produkcji trunku. Każdy rodzaj surowca wymaga nieco odmiennego traktowania i stawia przed winiarzem inne wyzwania. Wystarczy porównać śliwki i winogrona, by zrozumieć, jak bardzo owoce mogą różnić się pod względem trudności wydobywania soku. W przypadku winogron duża ilość soku powinna się pojawić już po zmiażdżeniu owoców. Za to śliwki lepiej potraktować silną matką drożdżową i preparatem ułatwiającym uzyskiwanie soku. Innym dobrym przykładem są maliny i poziomki. W tym wypadku kluczową rolę odgrywa dostępność oraz rozmiar. Aby uzyskać jeden litr napoju, potrzebujesz około siedmiu kilogramów tych niewielkich owoców. Jeśli więc masz ochotę na malinowe wino, musisz pamiętać, że czeka Cię dobrych kilka godzin zrywania.

 

Zajrzyj również do naszego wideo poradnika, w którym pokazujemy m.in. jak przygotować nastaw i fermentować wina. Zapraszamy też do lektury pozostałych artykułów na blogu Malinowy Nos!

 


Przypisane produkty

Rozdrabniacz do owoców
Chwilowy brak

Komentarze